Blog Forum Gdańsk to impreza, na którą się czeka cały rok. A już po samym wydarzeniu człowiek po prostu tęskni za tym klimatem (też cały rok, do następnej edycji). W poniedziałek na Twitterze wiele osób napisało: „Przydałby się jeszcze jeden dzień BFG”, „Blog Forum Gdańsk dzień 3 czas zacząć…”.
Mówi się, że najlepsze szkolenie zaczyna się dopiero dzień „po”. I tak samo jest w przypadku Blog Forum Gdańsk. Wracamy do domów naładowani nieograniczonymi pokładami energii, z nowymi kontaktami (nie tylko na fejsie i twiterku), poglądami, spostrzeżeniami, z pełnymi torbami darów losów – dzięki IKEA ;) Mamy jeszcze większą motywację, widzimy, że to co robimy ma sens. Rok temu powiedziano, że w ciągu kilku, kilkunastu lat zobaczymy blogera/blogerów, którzy zmienią świat. Weekend w Gdańsku utwierdził mnie w tym, że tak właśnie się stanie.

Nie będzie to typowa recenzja z zylionem zdjęć z samego wydarzenia, tagów, linków. Będzie dość minimalistycznie. Chcę się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami, które dały mi mocno do myślenia.
Hard Rock AD 2014
Podczas dnia zerowego BFG before odbywał się w Hard Rock Cafe (Długi Targ, Gdańsk). W HRC byłem wcześniej kilka razy. Mocno ceniłem sobie ten lokal, mimo horrendalnie wysokich cen. W Gdańsku tuż po wejściu powitał nas przebój Eminema (sic!). W międzyczasie poleciał Gangnam Style. No cóż… Na szczęście muzyka była tylko tłem.
Miasto Gdańsk online
Z wielkim podziwem obserwuje, co Miasto Gdańsk wyprawia w social mediach. Są obecni i mocno aktywni praktycznie we wszystkich kanałach, zawsze pomogą, wytłumaczą, naprowadzą odpowiedziami, które chcesz czytać. Często z nutką humoru. Miasto Szczecin ma się od kogo uczyć – (zimowe) czapki z głów!

Tak bardzo surowo
Teatr Szekspirowski z zewnątrz w Gdańsku przypomina bramy Mordoru (niestety nie zrobiłem żadnego sensownego zdjęcia). Natomiast wnętrza bezapelacyjnie urzekają. Przypomina mi to trochę sytuację z naszą nową filharmonią w Szczecinie.
5 lat starsi
To była już piąta edycja BFG. Blogosfera zestarzała się o 5 lat. Zmieniło się dużo, to co kiedyś najbardziej ekscytowało (pieniądze), w większości przypadków zeszło na boczny tor. Są inne, ważniejsze rzeczy, hajsy są raczej „skutkiem ubocznym”. Blogosfera na pewno awansowała o kilka poziomów, chociaż jest jeszcze wiele do zrobienia. I tak, też my się mylimy, popełniamy błędy, cały czas się uczymy. Zdarzają się różne wpadki – to tak z dedykacją dla osób, które tylko czyhają na tego typu sytuacje. Utwierdzę Was w przekonaniu: my też nie jesteśmy idealni.
„Trzeba przeczytać tekst, zanim się go opublikuje”
/rubaszny śmiech z sali/
#BFGdansk
— Paweł Krzych (@PawelKrzych) October 25, 2014
Nowe media, stare media
Coraz bardziej skłaniam się ku poglądowi, że ten podział zaczyna być powoli nieaktualny. Blogerzy wydają publikacje papierowe, dziennikarze z telewizji doskonale poruszają się w socialach. Jarosława Kuźniara znałem jedynie z ogólnego hejtu na niego na TT. Na BFG pokazał jak wielkim jest profesjonalistą, scena była jego. Zrobił interaktywne show. To było takie wystąpienie, którego nie zapomnisz długo. Niebawem będzie dostępne na YT, więc na pewno znajdziecie linki do niego na moich kanałach.
„To co napiszesz w SM, mówisz umieć powiedzieć na żywo.
To co powiesz na żywo, musisz umieć napisać w SM” kodeks SM w BBC @jarekkuzniar
— Paweł Krzych (@PawelKrzych) October 25, 2014
Osoby publiczne, blogowanie, a prywatność
Prywatność w sieci to temat, który bardzo mocno mnie interesuje. Na jeden panel dyskusyjny zaproszono gości, którzy w różny sposób podchodzą do tego aspektu. Niektórzy dzielą się swoim życiem prywatnym, ale wyznaczają granicę, o czym nigdy nie napiszą i czego nie pokażą (np. Michał Górecki). Natalia Hatalska z kolei mocno chroni swoją prywatność, nie pokazuje prywatnych zdjęć rodzinnych, dodaje do swoich kontaktów na FB tylko osoby, które dobrze zna.
Padały też sprzeczne stwierdzenia. Tomek Tomczyk powiedział, że fakt jedzenia sushi (i pokazywanie tego na zdjęciach) nie interesuje innych. Zaraz na Twitterze pojawiły się komentarze: „Nie do końca tak jest. Ludzie wleźliby znanym osobom do łóżka, jeśli na to im się pozwoli”.
„Prywatność trzeba chronić od samego początku. Później jest już za późno” #truestory @jarekkuzniar #bfgdansk
— Paweł Krzych (@PawelKrzych) October 25, 2014
Ludzie dzielą się ze światem zdjęciami swoich dzieci. Często codziennie pojawiają się nowe fotki maluchów w różnych sytuacjach: w kąpieli, podczas jedzenia, niejednokrotnie w sytuacjach dość intymnych, które powinny pozostać na zdjęciach jedynie w albumach rodzinnych i być dostępne dla nielicznych. Ludzie po prostu o tym nie myślą. Wrzucają zdjęcia do Internetu nie mając świadomości, kto może je zobaczyć, czy osoby uwiecznione na zdjęcia sobie tego życzą (dwulatek nam tego nie powie) oraz to, że zostaną one tam NA ZAWSZE. Nawet po ich „skasowaniu”.
Bardzo możliwe, że za kilkanaście lat doczekamy się procesów sądowych, w których dzieci będą pozywać rodziców za „eksploatowanie” ich wizerunku w Internecie: na socialach, blogach itp.
Blogosfera poza Polską
Sobotnie popołudnie obfitowało w ciekawe panele z udziałem blogerów z krajów, gdzie blogosfera wygląda zupełnie inaczej, niż u nas. Rosja, Ukraina, Egipt, Chiny – stamtąd pochodzili goście, którzy uczestniczyli w tej części BFG. Zupełnie inny punkt widzenia (bo przecież tak zależny od punktu siedzenia). Niektórych wystąpień słuchałem ze łzami w oczach, ze sceny padały mocne stwierdzenia: U nas za wpis na blogu można iść za kratki. Lub nawet blogera może spotkać gorszy los. Blogi tam wykorzystywane są jako element wojny, propagandy, pokazywania prawdy, walki o wolność słowa.
Każdy ma prawo zabrać głos w dowolnej sprawie, jednak powinien liczyć się z ewentualnymi konsekwencjami. #BFGdansk
— Edwin Zasada (@EdwinZasada1) October 25, 2014

BFG 2014 – jak było?
To był już mój drugi BFG. Tematy prezentacji, paneli dyskusyjnych, wystąpień doskonale mi pasowały. Praktycznie na żadnym się nie nudziłem, jedynie na części poświęconej vlogosferze uświadomiłem sobie, jak mało znam ten świat (wkręcony dzień wcześniej tweetem Dema na temat Jarka Kuźniara i uciszaniu noworodków na sali).
Poniżej zamieszczam 6 tweetów, które doskonale podsumowują tegoroczne BFG:
"Chciałbym po prostu, by ludzie się uśmiechali" #BFGdansk
— Agnieszka (@_Campanula) October 26, 2014
Chciałabym zobaczyć dokładnie ten sam panel w tym samym skladzie YT nawet nie za 10 lat, ale choćby za 3, żeby porównać zmiane. #bfgdansk
— Natalia Hatalska (@hatalskacom) October 26, 2014
„9 komentarzy pozytywnych, 1 negatywny. Na czym się bardziej koncentrujecie?” @haloziemia #BFGdansk
— Paweł Krzych (@PawelKrzych) October 26, 2014
Nikt nas nie zamknie do więzienia za artykuł na blogu. To odnośnie wystąpień zagranicznych prelegentów wczoraj @haloziemia #BFGdansk
— Paweł Krzych (@PawelKrzych) October 26, 2014
„A co jeśli Twoje dziecko będzie chciało być kiedyś prezydentem, a PRowcy konkurencji dotrą do zdjęć na blogu?” #BFGdansk
— Paweł Krzych (@PawelKrzych) October 26, 2014
Ludzie żyją życiem innych. Tak było, jest i będzie. @g00rek #BFGdansk
— Paweł Krzych (@PawelKrzych) October 26, 2014
Należą się solidne podziękowania dla organizatorów BFG, miasta Gdańsk, uczestników, prelegentów, poznanych i niepoznanych osób – to Wy wszyscy sprawiacie, że na Blog Forum Gdańsk chce się wracać. I gdybym mógł, to zabrałbym masę znajomych spoza blogosfery (również tych sceptycznych), by poznali ten klimat i może zmienili zdanie.







