M
asz pomysł? Działasz sam lub z grupą znajomych? Zastanawiasz się, jak go zrealizować? Żyjemy w takich czasach, że możliwości na pozyskanie finansowania jest bardzo wiele. Dziś chciałbym Wam zaprezentować jedną z nich – ideę crowdfundingu i pokazać, jaki ma wpływ na nasze otoczenie.
Część z nas na pewno już spotkała się z tym pojęciem. Crowdfunding to finansowanie społeczne poszczególnych przedsięwzięć. Podobnie jak wiele innych innowacji, uznaje się, że ta idea powstała w USA. W latach 90. podejmowano próby (zakończonych sukcesem) finansowania różnych inicjatyw muzycznych. Fani zespołów składając się ustalonymi kwotami zapraszali na trasy koncertowe ulubione zespoły. W taki sposób wydawane były również albumy muzyczne.
Artykuł pierwotnie ukazał się w papierowym wydaniu MM Trendy, do którego regularnie piszę felietony.
Tak właśnie działa crowdfunding. Opiera się na społeczności, która dobrowolnie wspiera założone projekty. A pomysłodawcami takich działań może być np. firma, organizacja pozarządowa, grupa pasjonatów, czy też prywatna osoba (osoby). Crowdfunding różni się od zwykłej zbiórki pieniędzy przede wszystkim tym, że w zamian za wsparcie finansowe danego projektu, oprócz satysfakcji dostajemy coś w zamian. Może to być jakiś gadżet z limitowanej serii (dostępnej tylko w danym projekcie – nie lada atrakcja dla kolekcjonerów), czy też po prostu planowany produkt/usługa (rodzaj przedsprzedaży).

Najważniejsi są ludzie. Bez społeczności w crowdfundingu nic nie zrobisz.
Dla tych, którzy chcą przeznaczyć więcej funduszy, czekają bardzo wyszukane nagrody. Spotkanie z artystami, udział w prapremierze, możliwość sygnowania części produktów swoim nazwiskiem lub nazwą firmy. Tak, nazwą firmy, bo finansowaniem społecznościowym interesują się różne przedsiębiorstwa. Upatrują w takich działaniach ciekawy sposób na nieszablonową promocję swojego biznesu. A wszystko odbywa się na specjalnie przygotowanych platformach. Najbardziej znanymi zagranicznymi serwisami crowdfundingowymi jest Kickstarter oraz Indiegogo.
W taki sposób powstały niesamowite projekty, jak Oculus Rift (okulary do wirtualnej rzeczywistości), czy zegarek Pebble. Zagranicą nie brakuje różnych projektów technologicznych, które zbierają wiele setek tysięcy dolarów, a nierzadko i milionów. W Polsce wygląda to trochę inaczej. Na rodzimych platformach wspieram.to, polakpotrafi.pl (i kilku innych) dominują projekty muzyczne, kulturalne, społeczne, growe (zarówno gry komputerowe, jak i bardzo popularne gry planszowe).

Tyle zebrano już na wspieram.to
Nie byłbym sobą, jakbym w tym artykule nie nawiązał do Szczecina. Udało się zrealizować znaczną ilość projektów związanych z naszym miastem właśnie za pomocą takich platform. Na wspieram.to (serwis ze Szczecina) możemy znaleźć akcje: King Wilki Morskie (pomagali weteranom II wojny światowej), Galerii K4 (otworzyło się nowej miejsce), Siwy Dym (powstaje film dokumentalny o Radio ABC), Grupy Pod Pretekstem (sfinansowano zakup mikrofonów pojemnościowych), czy Fundacji Aviva (w Szczecinie staną instalacje do nauki haftu krzyżykowego). Warto też wspomnieć, że na tej platformie padł rekord polskiego finansowania społecznościowego! Na kampanię Hejtoholik zebrano ponad pół miliona złotych, a dokładnie 600410 zł. To robi wrażenie!

Szczecińska Liga Superbohaterów też była na wspieram.to
Nawiązując jednak do nagłówka chciałbym Waszą uwagę skierować na nowy szczeciński projekt znajdujący się na wspieram.to. Mam wielki zaszczyt (wraz z Aleksandrem Dobą) być jego ambasadorem. Chodzi tu mianowicie o Dom na Wodzie – projekt młodych ludzi – Patryka i Oli – którzy spełniają swoje marzenie i chcą mieszkać na wodzie. Wiele miesięcy przygotowań do startu, setki godzin spędzonych na dogłębnym zbadaniu tematu. To widać, wystarczy spojrzeć na stronę projektu, by widzieć profesjonalizm autorów i niesamowicie solidne przygotowanie. Dom na wodzie idealnie wpisuje się w wizję Floating Garden: woda, Odra, ekologia, bliskość natury, innowacja.
Autorzy chcą iść krok dalej – planują, by nowy obiekt miał charakter otwarty, ma to być miejsce rezydencji różnych artystów (wraz we współpracy z Akademią Sztuki), chcą by dom promował miasto i stał się wizytówką Szczecina. Patryk i Ola chcą również szerzyć wiedzę techniczną i prawną na temat budowy i cumowania tego typu obiektów. Dom na Wodzie zostanie otwarty w okolicach maja/czerwca tego roku.

Dom na Wodzie. Nie mogę się doczekać tego miejsca.
Trzymam mocno kciuki, bo właśnie tak nieszablonowych i innowacyjnych projektów nam potrzeba. I realizacja tego projektu może pociągnąć za sobą kolejne, o podobnym rozmachu.
Aha i zapomniałbym o najważniejszym. Dom na wodzie ma zostać zlokalizowany przy Wyspie Grodzkiej, tuż obok Portu Jachtowego, w sąsiedztwie Łasztowni – przyszłego serca miasta.






