Misz-Masz 0

Po raz piąty informatycy ze Szczecina przejadą setki kilometrów, aby pomóc choremu dziecku

Czy da się walczyć ze stereotypem pracownika branży IT i zarazem pomagać najbardziej potrzebującym? Rafał Źróbecki udowadnia, że tak! Od kilku lat organizuje wyprawę rowerową, która zrzesza pracowników szczecińskich firm IT. “Informatycy” wsiadają na rowery i w ciągu 3 dni pokonują ponad 500 kilometrów.

Jednak mierzenie się z własnymi słabościami i pokonowywanie samych siebie ma jeden cel – pomoc chorym dzieciom. W zeszłym roku udało się zebrać ponad 10.000 zł na turnus rehabilitacyjny, czy w tym roku record zostanie pobity? Rozmawiam z Rafałem Źróbeckim – organizatorem wydarzenia.

Paweł Krzych: Skąd pomysł na taki sposób pomagania?
Rafał Źróbecki: Kilka lat temu, pracując w Londynie bardzo często spotykałem się z biegami, wyprawami rowerowymi, których celem zawsze była pomoc charatytywna, czy to wsparcie chorych na raka, czy zbiórka na operację, tam taki sposób organizowania pomocy jest bardzo popularny.

Kiedy po raz pierwszy omawialiśmy ideę cyklicznych wypraw rowerowych od razu pomyślałem, że warto byłoby wziąć pod uwagę szczytny cel, gdyż dopinguje to uczestników i ułatwia pokonywanie własnych słabości. Pokonując kilkaset kilometrów rowerem zdarza się poczuć zmęczenie i zrezygnowanie.

informatycy-na-rowery-szczecin-2015-02

Natomiast mając w głowie szczytny cel od razu znajdujemy dodatkową motywację. Na koniec, oprócz fantastycznego uczucia samorealizacji i zwycięstwa, czujemy że dzięki wyprawie udało się pomóc potrzebującym.

Ile łącznie unikalnych osób wzięło udział w Waszej akcji?

Do tegorocznej, V edycji będzie to ok. 25 unikalnych osób. Wielu członków naszych wypraw jeździ z nami od początku.

To już 5-ta edycja. Jak udało się być tak konsekwentnym, by co roku ją organizować?

Największym wyzwaniem była organizacja drugiej edycji. Nie miałem pewności, że uda się powtórzyć sukces, nie było wtedy dużego zainteresowania akcją. Traktowaliśmy wyjazd jako wspaniałą przygodę i dzięki zaangażowaniu uczestników pojechaliśmy kolejny raz.

Skoro pomysł się spodobał, uczestnicy byli zachwyceni, a przy tym udało się zebrać kilka tysięcy złotych, trzeba było zorganizować trzecią edycję. I tak o to jedziemy po raz piąty, zrzeszając ponad 1.5 tyś fanów na Facebooku, ciesząc się coraz większą frekwencją wśród uczestników.

informatycy-na-rowery-szczecin-2015-01

Fani mocno kibicują? Podczas wyprawy przeglądacie media społecznościowe?

Największy ruch na naszym fan page jest podczas wyprawy. Wtedy na bieżąco opisujemy przebieg akcji, informujemy o przygodach, pokazujemy zdjęcia. Informujemy również o wysokości wpłat oraz brakującej kwocie. Jesteśmy w kontakcie z mediami, które na bieżąco przekazują informacje kibicom.

W tym roku jedziecie dla małego Tymka. W jaki sposób wybraliście właśnie tą potrzebującą osobę?

Wcześniej jeździliśmy dla Martynki i Hanii. Są to osoby z naszych kręgów znajomych. Nie trzeba było długo szukać dzieci, którym trzeba pomóc. W tym roku, rodzice Martynki wskazali Tymka, który jest synem ich znajomych.

Rodzice Martynki uznali, że Tymek jest w większej potrzebie, a Martynce bardzo już do tej pory pomogliśmy, stąd decyzja o wsparciu dla Tymka. Tymek ma dopiero kilka miesięcy, a poważna wada serca powoduje konieczność rehabilitacji i kosztownych wizyt na konsultacje w Łodzi.

W jaki sposób można wesprzeć Tymka? Gdzie należy wpłacać pieniądze?

Wesprzeć Tymka można dwojako – na stronie www.siepomaga.pl uruchomiliśmy specjalną skarbonkę do której zbieramy pieniądze podczas naszej wyprawy.

Pomóż Tymkowi bez wychodzenia z domu

Można również pomóc wpłacając pieniądza bezpośrednio na konto fundacji

Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa
Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Rachunek na zbiórkę publiczną w 2015 roku:
koniecznie z dopiskiem: Tymoteusz Szulski-Żylak

informatycy-na-rowery-szczecin-2015-04

W jaki sposób akcja pomaga? Liczycie na wsparcie sponsorów?

Coraz więcej firm decyduje się na wsparcie akcji poprzez bezpośrednie wpłaty na rzecz dzieci. To jest główny cel akcji i nasze oczekiwanie dot. sponsorów.

Kolejne wsparcie jakie otrzymujemy, to pomoc w organizacji transportu uczestników i rowerów do Czech, przygotowanie kamizelek rowerowych, uzyskanie akcesoriów rowerowych, itp. W Szczecinie jest bardzo dużo fantastycznych ludzi i firm, stąd nigdy nie narzekaliśmy na brak wsparcia.

Wymienimy jakieś już z nazwy?
Pomysł organizacji akcji “Informatycy na Rowery” powstał wśród pracowników Squiz, jednak od samego początku nie chcieliśmy ograniczać pomysłu do jednej firmy. Squiz stale wspiera nas finansowo od I edycji, natomiast w tym roku mamy wyjątkowo dużo partnerów.

W niezbędny sprzęt wyposażył nas jak co roku sklep rowerowy Madbike. Komunikacyjnie i PR wsparła nas agencja interaktywna Grupa Brandoo. Oprócz tego pomaga nam wiele lokalnych organizacji, takich jak Netcamp, Technopark Pomerania, Klaster ITC Szczecin, S_Bike – Szczecińskie Rowery Miejskie czy nasze lokalne media.

informatycy-na-rowery-szczecin-2015-05

Bardzo dziękujemy za wsparcie Kurierowi Szczecińskiemu, wSzczecinie, MM Szczecin, Radiu RMF MAXXX czy Gazecie Wyborczej. Dużo zawdzięczamy również pasjonatom z grup Gryfus oraz społeczności „Szczecin na rowery”. Dzięki ich wsparciu i bezinteresownym zainteresowaniu setek ludzi wiemy, że nasza akcja ma sens!

500 km w 4 dni to dość dużo. Czy podczas jazdy są chwile zwątpienia, czy dacie radę?

Daliśmy radę już 4 razy, za każdym razem zabierając ze sobą debiutantów, którzy nigdy w życiu nie przejechali jednorazowo więcej niż 20-25km. Jesteśmy zintegrowaną grupą i zawsze się wspieramy. Celem jest przygoda na całe życie, frajda i dobra zabawa.

Zawsze sobie pomagamy i wzajemnie się wspieramy. Oczywiście zdarzają się chwile zwątpienia, jednak mając wsparcie tylu osób nie ma mowy o rezygnacji. Dodatkowo przyświeca nam szczytny cel, co dodatkowo motywuje. Ludzie w grupie są o wiele silniejszy niż w pojedynkę, samotna wyprawa byłaby pewnie mniej ciekawa, a tak ok 120km każdego dnia mija we wspaniałej atmosferze. Wszystko siedzi w głowie, przy odpowiednim nastawieniu można zdziałać cuda!

Kto w tym roku bierze udział i jaką trasą dokładnie jedziecie?
W tym roku przewidujemy ok 20-30 uczestników. Są to głównie informatycy i ich najbliżsi znajomi. Trasę zaczynamy w okolicach źródeł Nysy w Czechach (Liberec), następnie kierujemy się międzynarodowym szlakiem Odra-Nysa w kierunku Zittau i Zgorzelca.

Na koniec pierwszego dnia docieramy do miejscowości Przewóz, gdzie czeka nas nocleg w rowerowym hostelu. Drugiego dnia wyruszamy do Gubina, jest to wg mnie najpiękniejszy odcinek trasy. Trzeciego dnia pokonujemy trasę Gubin-Kostrzyn. Ostatni dzień to trasa z Kostrzyna do Szczecina, przez Schwedt i Gartz.

Będziecie na bieżąco relacjonować wyprawę? Zabieracie np. GoPro? Powstanie z tego jakiś materiał filmowy?
Z wyprawy powstanie materiał zdjęciowy (zabieramy profesjonalny sprzęt ) oraz filmowy GoPro.

Informatycy na rowery – chcecie walczyć z stereotypem pracownika branży IT, który jest mało aktywny fizycznie?

Dokładnie, organizując InR chciałem złamać stereotyp informatyka, który nigdy nie odchodzi od komputera, siedzi w sandałach i koszuli w kratę jedząc pizzę, popijając piwem. Udało się zaktywizować towarzystwo, osoby które brały udział w pierwszych edycjach, biegają dziś w maratonach i startują w wyprawach rowerowych.

Na wielkie uznanie zasługuje tutaj Michał Rachowski, który startował we wszystkich edycjach i zmienił swój styl życia nie do poznania. Zdrowy styl życia jest dziś celem wielu ludzi, w zdrowym ciele, zdrowy duch, stąd ja zachęcam naszych pracowników do aktywności fizycznej i mocno to promuję.

Czyli INR to początek pięknej, sportowej przygody dla niektórych?

Taka jest idea, by zmienić światopogląd i utarty obraz informatyka oraz propagować w branży IT zdrowy styl życia.

W jaki sposób można wesprzeć akcje? Co z osobami fizycznymi, którzy chcą też wspomóc?

We współpracy z rodzicami uruchomiliśmy właśnie zbiórkę na portalu siempomaga.pl Warto wejść i za pomocą kilku kliknięć pomóc Tymoteuszowi. Naprawdę potrzebuje tej pomocy. Będziemy wdzięczny za udostępnienie informacji o naszej akcji, każda złotówka się liczy.

Planujecie już kolejne edycje?

Planuję zwrócić jeszcze większą uwagę na akcję InR. Stąd kolejna edycja będzie o wiele bardziej wymagająca. Planuję znaleźć śmiałków, którzy tą samą trasę szlakiem Odra-Nysa, czyli ok. 500km przejadą ze mną w 24h. Czekają nas solidne przygotowania!

Jak można się z Tobą skontaktować? Gdzie można się zapisywać? Ile miejsc zostało?

Kontaktować ze mną można się pod emailem kontakt@informatycynarowery.pl, czekamy na zapisy mailowe. Obecnie mamy już ponad 20 uczestników. Pozostało niecałe 20 miejsc.

Jak pomóc Tymoteuszowi?

Organizatorzy „Informatyków na Rowery” wciąż poszukują sponsorów, którzy zechcieliby wesprzeć finansowo inicjatywę, przekazując pieniądze bezpośrednio dla dziewczynki oraz uczestników rajdu.
Pomoc finansową na leczenie Tymoteusza przyjmuje

Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej
ul. Narbutta 27 lok.1, 02-536 Warszawa
Nr konta na wpłaty złotowe PL 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Rachunek na zbiórkę publiczną w 2015 roku:
koniecznie z dopiskiem: Tymoteusz Szulski-Żylak

Pomóż Tymkowi bez wychodzenia z domu

Przydatne linki

Zobacz również inne artykuły

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jabłka z niższych gałęzi zostały pozrywane, ale wystarczy wziąć drabinę

Czy można prowadzić firmę na próbę, bez zakładania działalności, bez płacenia ZUSu, bez ponoszenia ryzyka? Jest to możliwe, a z...

Zamknij