Biznes 0

Jabłka z niższych gałęzi zostały pozrywane, ale wystarczy wziąć drabinę

Czy można prowadzić firmę na próbę, bez zakładania działalności, bez płacenia ZUSu, bez ponoszenia ryzyka? Jest to możliwe, a z pomocą przychodzą Inkubatory AIP. Całkiem niedawno spotkałem się z Marcinem Kobielą, dyrektorem oddziału szczecińskiego. Rozmawialiśmy o możliwościach, jakie daje AIP, jak zmienia się mentalność młodych przedsiębiorców oraz o tym, czy działania AIP przynoszą oczekiwany efekt.

Paweł Krzych: Marcinie, ilu macie klientów? Czy są to głównie studenci? Jakie są proporcje?

Marcin Kobiela: Paradoksalnie mamy więcej klientów, którzy nie posiadają statusu studenta. Przekrojowo, jeśli mówimy o osobach aktywnych zawodowo, to w większości nie są to studenci, ale nie są to też osoby “po pięćdziesiątce”.

Czy są to osoby, które były na studiach, skończyły je i zostały klientami AIP? Czy są takie osoby, które nie studiowały?

Zanim odpowiem, zacznę od tego, że bardzo wielu studentów korzysta z usług AIP. A drugą grupę stanowią ludzie już po studiach, którzy stawiają pierwsze kroki w biznesie. Są to często osoby, które nie są gotowe na to, aby założyć własną działalność gospodarczą i ponosić koszty, które są z tym związane. Chcą za to spróbować swoich sił w AIP.

aip-szczecin-mixer

Mówiąc, że nie są gotowi na własną działalność gospodarczą, chcesz przez to powiedzieć, że nie chcą ponosić tego ryzyka?

Przede wszystkim nie są pewni stabilności wpływów. Chcą się oswoić z systemem podatkowym, dowiedzieć się w praktyce jak on wygląda i jak funkcjonuje.

Ale jednocześnie chcą działać i realizować swój pomysł. Nie tracić czasu.

Tak. I tutaj przede wszystkim warto wspomnieć o społeczność AIP, która w tym kontekście ma bardzo duże znaczenie. Inni mogą pomóc, podzielić się swoim doświadczeniem.

Przychodzą do Was osoby, które już jakoś są osadzone w biznesie, które wiedzą mniej więcej jak to wygląda? Czy też raczej przychodzą osoby, które mają pewien pomysł, ale boją się wysokiego ZUSu i mimo to chcą spróbować?

To jest ciekawe pytanie, ponieważ widywałem już zupełnie skrajne sytuacje. Ostatnio miałem sytuację, kiedy ktoś przyszedł i powiedział, że chce założyć firmę. Porozmawialiśmy, okazało się, że na pewno nie jest jeszcze na to gotowy, nie ma podstawowej wiedzy. Poradziłem, żeby gruntownie przemyślał koncept rozwoju swojej firmy.

W jego wypadku znacznie lepszym krokiem byłoby, żeby nabrał doświadczenia chociażby pracując u kogoś. On przyszedł do nas i powiedział, że chce założyć u nas firmę, bo tutaj łatwiej jest zacząć. Tu się zgadzamy: jest łatwiej. Jednak trzeba też opracować sobie jakiś fundament, oprzeć to na własnych wcześniejszych przemyśleniach i u nas zweryfikować, czy istnieje faktyczne zapotrzebowanie na usługi, które chce świadczyć.

aip-szczecin-2015-02

Okej, przychodzi do Ciebie ktoś, kto ma jakiś pomysł, wie jak działa system podatkowy. Ma potencjalnych klientów, z którymi mógłby współpracować. Ale nie ma osobowości prawnej, co możecie mu zaproponować? Płaci Wam 250 zł za miesiąc, powiedz co dokładnie za to dostaje?

Możemy to opowiedzieć na podstawie trzech takich filarów, z których składa się nasza usługa: FIRMA, WIEDZA, SPOŁECZNOŚĆ.

W ramach firmy – dajemy kompleksowe wsparcie w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Jednym z tych elementów jest użyczanie osobowości prawnej, co bardzo często skłania ludzi do przyjścia do nas. Często zdarza się tak, że przeciętny Kowalski dopiero u nas po raz pierwszy zderza się z systemem podatkowym. Dlatego nasza usługa jest dostosowana do tego, aby pomagać prowadzić księgowość.

Pomagacie, czy prowadzicie księgowość za niego? Po czyjej stronie jest ten ciężar prowadzenia księgowości?

Wszystkie rozliczenia są prowadzone razem z klientem, ale to na nas spoczywa odpowiedzialność za kwestie księgowe. Wspieramy klientów też w sprawach kadrowych oraz prawnych.

A jeśli pojawią się dwie osoby, które mówią, że chcą razem pracować?

Jeśli pojawia się ktoś, kto chce pracować ze wspólnikiem to zupełnie nie ma z tym problemu. Dodatkowo, jeżeli chcielibyśmy kogoś zatrudnić w ramach swojej firmy, to też istnieje taka możliwość.

aip-szczecin-2015

Poruszałeś kwestię Firmy, a jeśli chodzi o kwestię Wiedzy – to jest dostęp do szkoleń, mentorów?

Tak, mamy dostęp do bazy mentorów, z której można korzystać. Praktykujemy również spotkania typowo coachingowe, na których ustala się cele, precyzuje się model biznesowy.

I trzecim filarem są usługi w ramach Społeczności. To są wszelkiego rodzaju “mixery”, gdzie spotykają się firmy z naszego ekosystemu, wymieniają między sobą pytania, wątpliwości, już z takiego praktycznego punktu widzenia.

A jeśli chodzi o całą Polskę, to jak duża jest taka społeczność Inkubatorów?

Ogólnie mamy zarejestrowane ponad 2000 firm. Już 7000 firm opuściło Inkubator. Wiele z nich z powodzeniem dalej działa na rynku. Na pewno prawdopodobieństwo przetrwania firmy jest większe, jeśli pomysł został wcześniej przetestowany w inkubatorze.

Tym bardziej, że będąc u Was, mogę dalej zarejestrować się jako bezrobotny, aby później starać się o dotację. Tak jest? Jak to wygląda?

Tak, rejestracja w Inkubatorze nie zamyka drogi do pozyskiwania dotacji. Inkubator jest miejscem, gdzie wiele osób weryfikuje swoje pomysły, ale nie jest to jedyny sposób funkcjonowania. Do dyspozycji jest również cowork oraz salki konferencyjne. Jest to na pewno lepsze miejsce do spotkań z klientami i zespołem, niż stolik w Starbucksie czy KFC.

Na pewno bardziej wiarygodnie to wygląda.

W przypadku osoby, która funkcjonuje w biznesie jest to istotny czynnik.

Raporty o inkubatorach są bezlitosne, co na to AIP? W listopadzie zeszłego roku ukazał się raport dotyczący inkubatorów i przełożenia na miejsca pracy. Z tego wynika, że na stworzenie jedno miejsce pracy przypada koszt 11 000 Euro.

Tak, widziałem ten raport. Temat jest o tyle nieciekawy, jeśli chodzi o Inkubatory AIP, że one w ogóle w tym badaniu nie zostały ujęte. A jednak to jest duża część wszystkich inkubatorów przedsiębiorczości. Nasza społeczność, powinna być badana na nieco innych warunkach, ponieważ nasza zasada działania jest trochę inna.

Taki przeciętny inkubator, do jakiego trafiasz jest typowo akademicki. Zazwyczaj nie świadczą one usług preinkubacji oraz udzielania osobowości prawnej. To jest jedna z kluczowych różnic z takim typowym akademickim inkubatorem przy uczelni.

aip-szczecin

Owszem, nasze AIP są usytuowane na uczelniach, natomiast jest to kwestia korzystania z infrastruktury Uniwersytetu, a nie tego, kto może być beneficjentem i kto może korzystać z naszych usług.
To też mówi wiele o rzetelności tego raportu, który nie objął w swoim badaniu jednej z większych grup inkubatorów, które badał. Zostańmy na chwilę przy tym, co powiedziałeś o tym, że AIP jest przy uniwersytecie.

Też w nazwie macie “Akademickie”, ale nie jesteście tylko dla studentów.

No właśnie, powoli odchodzimy od komunikowania Inkubatora jako „akademickiego”. Jesteśmy przy największych polskich uczelniach, jesteśmy dla studentów, ale nie tylko dla nich. Każdy w zasadzie, bez względu na wiek, czy ma 20, 30, 40 lat, czy też więcej, może skorzystać z usług Inkubatorów AIP.

Jak długo firmy u Was są, ile czasu mija od momentu wejścia do czasu kiedy stwierdzają, kiedy już czas wyjść. Jak długi jest taki średni czas inkubacji?

Kiedy przychodzisz do AIP, to podpisujesz umowę na czas nieokreślony. Można powiedzieć, że średni czas korzystania z Inkubatora wynosi dwa lata. W praktyce przyjmuje się, że po tych dwóch latach ktoś może być w stanie już prowadzić samodzielnie działalność. Jest to jednak silnie zależne od produktu, od rodzaju świadczonej usługi. Może tak być, że dochodzi do zmiany w zakresie wachlarza produktów i usług, zmieniają się kluczowe elementy modelu biznesowego, aż w końcu znajdzie się ten, który zacznie na siebie zarabiać.

Ten okres dwóch lat jest kluczowy, ponieważ często jest tak, że ludzie pozyskują dotacje, działają w oparciu o te dotacje. W zapisach mają oni obowiązek prowadzić firmę przez minimum rok, dwa lata.
Pierwsze dwa lata są dużo łatwiejsze, bo firmy płacą obniżoną stawkę ZUS, ale potem jest już gorzej. Bo często przychodzi refleksja “jeśli ja mam płacić ponad 1000zł samego ZUSu każdego miesiąca, to mi się to w ogóle nie opłaca”.

Statystyki to nawet potwierdzają. Okazuje się, że w pierwszych dwóch lat, zamyka znaczny odsetek działalności gospodarczych. Te pierwsze dwa lata są więc takim dobrym czasem, aby się zweryfikować. Aby powiedzieć “to ma sens” albo “to nie ma sensu”.

Marcinie, powiedz, w jakim zakresie jesteśmy ograniczeni w ramach AIP? Czy są jakieś wyłączenia w porównaniu do standardowej działalności gospodarczej? Jest to też ważne dla wszystkich zainteresowanych osób, aby były tego świadome.

Oczywiście, nie jest to system idealnie dostosowany do każdego typu działalności. Jest kilka kwestii, które to regulują. Pierwsza dotycząca wszelkiego rodzaju działalności, które wiążą się z większą odpowiedzialnością, której AIP na siebie nie może wziąć.

Jak na przykład lekarz, architekt, wszelkiego rodzaju wolne zawody związane z podejmowaniem dużej odpowiedzialności. Tego rodzaju działalności u nas nie rejestrujemy.

Druga kwestia to decyzyjność. Wszystkie faktury są weryfikowane przez nasz wewnętrzny system księgowości. Jeśli więc potrzebuję wystawić fakturę za trzy minuty, to może okazać się, że nie będzie takiej możliwości, że to potrwa trochę dłużej.

Z punktu widzenia takiej osoby, która jest na tym etapie, na którym uczy się tego całego procesu, nie wie, czy podała dobrą stawkę VAT, czy w dobry sposób wystawiła fakturę – to jest wtedy przyjazne.
Na pewnym etapie, dużo wygodniejsze jest przejście na własną działalność gospodarczą. Inkubator powinien być traktowany jako etap przejściowy.

aip-szczecin-02

Kto do Was może się zgłosić z pomysłami na biznes? Czy to musi być start-up związany z nowoczesnymi technologiami? Z działalnością w Internecie? Aplikacjami?

Cały ekosystem, który przygotowaliśmy jest bardzo sprzyjający dla wszystkich firm start-upowych, czyli dla młodych przedsiębiorstw o charakterze technologicznym.

Ale to też nie jest tak, że to wyklucza działanie dla innych firm. To, że ktoś przychodzi do nas z pomysłem klasycznym, wcale nie oznacza, że on z takim pomysłem wyjdzie. Poprzez system szkoleń i spotkań społecznościowych staramy się też trochę zmieniać mentalność biznesową, inspirować do innowacyjnych i skalowalnych pomysłów.

Opowiedz o innowacyjnych projektach, które realizowane są przez firmy w ramach AIP Szczecin.

Mogę podać jeden przykład, który ciekawie obrazuje to, o czym przed chwilą powiedziałem. Jest firma, która funkcjonuje na terenie Wałcza – Hello School. Pani Katarzyna zaczęła od szkoły językowej, ale po jakimś czasie zaczęła tworzyć własną aplikacje do nauki języków dla dzieci.
Wypełniła fajną niszę, bo widziała jaki jest wpływ nowych technologii na nauczanie języków obcych i zaczęła to wdrażać. W ten sposób uzyskała inwestycję od AIP Seed Capital na budowę aplikacji do nauki języka w wysokości 100 000 złotych.

Właśnie, przy okazji, gdy poruszyliśmy już temat tego funduszu inwestycyjnego. Jak to wygląda? Kto może starać się o wsparcie od takiego funduszu? Kiedy może się zgłosić? Jaki jest proces aplikacyjny do takiego funduszu?

Fundusz działa w możliwie najprostszym modelu inwestycyjnym, gdzie firma za 100 000 złotych oddaje 15% udziału w swojej firmie. W ten sposób można uzyskać kwotę nawet do 500 000 złotych.

Na początku każdego miesiąca przyjmowane są zgłoszenia w postaci 3-4 minutowego filmiku. Na nim trzeba przedstawić swój pomysł, zespół projektowy, doświadczenie w zakresie projektu, jaka jest innowacyjność tego projektu itd. Na podstawie tych zgłoszeń, zapraszamy najlepsze firmy na casting inwestycyjny, który najczęściej odbywa się w Warszawie w okolicy 25. dnia każdego miesiąca.

Załóżmy, że odpowiedź dla konkretnej firmy brzmi “nie” i nie zapraszacie jej. Czy dajecie feedback, mówicie jej, jakie widzieliście problemy w takiej firmie?

Tak. Zespół taki może otrzymać informację zwrotną na temat swojego pomysłu.

Szczecin, a reszta Polski…

Jak Szczecin wypada na tle innych miast?

Nie lubię tego typu porównań, bo porównania Szczecina z Warszawą, Wrocławiem, Poznaniem, Gdańskiem będą zawsze trudne i bezproduktywne. Szczecin nie jest ani w czołówce miast, ani nie jest też na końcu stawki.

To powiedz może ile to jest firm?

Na ten moment to ponad 30 firm i wyraźnie widzimy tendencję wzrostową. Firm przybywa. Zainteresowanie jest coraz większe, przede wszystkim ze względu na to, że rośnie świadomość korzyści, które z takich Inkubatorów wynikają.

aip-szczecin-03

Czy widzisz pewną zmianę, która zachodzi w tej mentalności, podejściu poszczególnych osób do biznesu?

Tak, biznes jest mocno rywalizacyjny. Ci, którzy nie dostosowują się do zachodzących zmian, po prostu przegrywają i coraz więcej osób ma tego świadomość. Przedsiębiorczości jednak nie można kogoś nauczyć, warto stawiać na swoje mocne strony.

Nie wiem, czy jest to typowo szczecińskie, czy też ogólnopolskie, ale ludzie dużo narzekają. A to że to martwe miasto, że tutaj nic się nie dzieje, nic się nie udaje. Widzimy jednak coraz więcej przykładów, że tak wcale tak nie musi być. Spotkania chociażby w Business Linku z Magnusem Issaksonem pokazują, że Szczecin jest miejscem, w którym można i da się zbudować wielki biznes. Są to jednak wciąż pojedyncze przypadki. W mojej opinii, paradoksalnie to niedofinansowanie Szczecina jest jednocześnie jego potencjałem, bo jest tutaj jeszcze sporo rzeczy, które można zrobić.

Jest jeszcze sporo nisz, które nie zostały wcale zagospodarowane.

Tak, jabłka, które rosły nisko zostały już zerwane, ale w dalszym ciągu jest miejsce na niszowe biznesy.

Wystarczy drabinę podstawić.

Na przykład!

Jeśli mówimy o scenie start-upowej, to z jednej strony mówimy, że nie ma tej sceny (albo jest, ale jest mocno rozproszona). Mamy Business Link, mamy AIP, Technopark Pomerania, inne coworki. Planujecie wspólne działania?

Z jednej strony to bardzo pożądane zjawisko, że pojawiają się takie miejsca. Jednak ważne jest, by były to działania skoordynowane i przemyślane. Jeszcze kilka lat temu takiego ekosystemu wsparcia dla młodych przedsiębiorców nie było.

Widoczna jest więc pozytywna zmiana. Jednak w dalszym ciągu jest olbrzymia potrzeba, aby Urząd Miasta bardziej zaangażował się w te kwestie. Widzimy, że powstają nowe inicjatywy promujące idee przedsiębiorczości, ale w dalszym ciągu brakuje mi jasno określonej funkcji i strategii Miasta na rzecz rozwoju branży startupowej i technologicznej.

Zawsze pokazuję też w Szczecinie, że brakuje nam w mieście takiego dużego wydarzenia IT, na które zjeżdżałaby się cała branża z innych miast i krajów. Czy uważasz, że takie coś mogłoby pomóc?

Tak, oczywiście. Uważam, że moglibyśmy lepiej wykorzystać chociażby bliskość Berlina i wspólnie zorganizować ciekawe wydarzenie o charakterze międzynarodowym.

Udało Ci się przez ten rok, o kilkanaście firm, zwiększyć ilość klientów AIP. Jakimi jeszcze sukcesami mógłbyś się pochwalić?

Oferta szkoleniowa, którą udało nam się dostarczyć. Wspólnie z Business Linkiem dostarczyliśmy kilka ciekawych i wartościowych szkoleń. Ale może opowiem o tych najbardziej aktualnych inicjatywach.
Chciałbym, aby szczeciński Inkubator mocno różnił się od innych Inkubatorów AIP w Polsce, między innymi tym, że potrafi łączyć pozornie dwa odległe światy, jakimi są biznes i sztuka. Stąd pomysł na cykl wydarzeń smART business.

Wbrew temu, co się powszechnie mówi, że w Szczecinie nie można zrobić ciekawego wydarzenia, planujemy zorganizować cykl spotkań z osobami, które są autorytetami po stronie biznesowej i artystycznej w formule, jakiej dotąd jeszcze nie było.

Na kiedy planujecie pierwsze takie wydarzenie?

Pierwsze wydarzenie odbędzie się w tym półroczu. Ostatnio mieliśmy spotkanie z OK Super, pojawiły się nowe pomysły i wiemy, że chcemy działać wspólnie w tym zakresie. Podczas pierwszego wydarzenia chcemy opowiedzieć o tym jak połączyć design z biznesem i postarać się wspólnie udzielić odpowiedzi na pytanie: jak zarobić na sztuce?

aip-szczecin-04

Co byś chciał osiągnąć w obszarze AIP na koniec 2015 roku. Jest taki cel, do którego dążysz?

Przede wszystkim planujemy wzrost liczby firm do 45. Zaznaczymy w ten sposób naszą obecność na szczecińskim rynku. Wiem, że to, co robimy, ma sens i przyczynia się do rozwoju biznesu w Szczecinie. Na koniec 2015 roku chciałbym, żeby Inkubatory AIP w Szczecinie miały swój charakter. Wiem, że wspólnymi siłami możemy stworzyć skuteczny ekosystem wsparcia nie tylko dla start-upów ale też dla młodych przedsiębiorców i artystów.

Dziękuję bardzo za rozmowę.
Dziękuję.

Zobacz również inne artykuły

Przeczytaj poprzedni wpis:
Sami Swoi – swojski klimat polskiej kuchni

Sami Swoi na Podzamczu pojawili się pod koniec listopada 2014 roku. Nowy lokal pojawił się w miejsce Tawerny na Rynku...

Zamknij