
Dziś przyszedł czas odwiedzić halę widowiskowo-sportową przy ulicy Szafera.

Całość jeszcze ogrodzona płotem. Na zaproszeniu na „zakończenie budowy” nie wskazano miejsca, gdzie można wejść.
Zrobiłem sobie mały spacerek wokół hali.

Od strony Zawadzkiego stróż sam nie wiedział, czy może mnie wpuścić, czy też nie ;) Nie nalegałem – pokierował mnie do legalnego wejścia – w prawo, prosto, prosto, przez rondo, w lewo, prosto, w lewo między torem kolarskim, a jednostką wojskową.

Okolice wejścia do hali – schludnie, współcześnie, ale bez szału. Floating ten z wizji to na pewno to nie jest.

Po wejściu widzimy takie instalacje.

Tak trochę jak na parkingu w centrum handlowym, ale podobno mają jeszcze wykańczać wnętrza, więc może nie będzie tak surowo.

Hala na zdjęciach wydaje się dużo mniejsza, niż w rzeczywistości. Nie ma wrażenia WOW, nie rzuca na kolana, ale wstydu też nie ma. Mi się podoba.

Krzesełka dość wygodne, w niektórych miejscach nie mają oparcia, ale to chyba na tej ruchomej trybunie (tak sądzę).

Miejsca jest wystarczająco. Pamiętam, że niektórzy bali się, że przy meczach piłki siatkowej sufit jest za nisko. Patrząc na żywo nie miałem zupełnie takiego wrażenia.

W niektórych ujęciach wygląda to jak wielkie lodowisko. Btw. byliście kiedyś na meczu hokeja?

Floatingowe krzesełka i logotypy – to chyba jedyny element nawiązujący do FG 2050.

Dużo metalowych elementów. Dobrze komponuje się to z resztą wystroju.

Widok w dół na wejście.

Do oficjalnego otwarcia hali dla mieszkańców zostało jeszcze „kilka, kilkanaście dni”. Pamiętam moje wrażenia z otwarcia Floating Areny (basen). Tam w dniu oficjalnego startu było masę niedoróbek, surowizny, tu jest dużo lepiej… A sądzę, że jeszcze podziałają przez te pozostałe dni do otwarcia Szczecin Areny.

Krzesełka dla VIPów – całkiem wygodne ;)

Jeszcze jedno ujęcie z góry.


Nad płytą znajduje się kostka z ekranem. Jakość bardzo przyzwoita.

Nietypowe ujęcia.

Organizatorzy sobie zażartowali – to pewnie po przedostatnim meczu Legii z dublińczykami ;)

Ozdobniki – pewnie mają jakieś znaczenie.

Solidnie ten dach wygląda.

Wyjście awaryjne… jeszcze zamknięte.


1984 – wszystko dla bezpieczeństwa odwiedzających.

Ekran raz jeszcze.


Wywiady, zdjęcia, filmy. Tutaj akurat ekipa wszczecinie.pl ;) Pozdrowienia!

Jakby powiedział Paulo Koalo: Marzenia się spełniają. Czasami po 30 latach, ale jednak ;)

Dalej w klimacie Paulo Koalo.

Wywietrzniki przy parkiecie.

Sama hala zrobiła na mnie dobre wrażenie. Cieszę się, że w końcu (po tylu latach oczekiwania i różnych koncepcjach na lokalizacje) Szczecin doczekał się takiego obiektu. Teraz tylko sensowne eventy i będzie dobrze.
To tyle na dziś. Kurtyna!





