W sobotę usłyszałem, że nasze społeczeństwo nie ma żadnych oznak społeczeństwa obywatelskiego. I coś z tym jest, patrząc na zachowania ogółu. Jednak jeśli przyjrzymy się bliżej, uważniej, to będziemy widzieć, że zachodzą pewne zmiany, które docelowo mogą stać się początkiem czegoś większego
To że uczymy się korzystać z dobra wspólnego (rowery miejskie, samochody miejskie, coworki itp.), coraz bardziej zwracamy uwagę na to, co się dzieje w naszej okolicy, jesteśmy bardziej świadomi, że możemy mieć wpływ na najbliższe otoczenie. Oczywiście często jest tak, gdy o tym mówię innym, widzę wielkie niedowierzanie. To też będzie się zmieniać, potrzeba czasu, tego typu przekształcenia dzieją się podczas życia pokolenia, a w nie w ciągu roku.
Tym bardziej mnie cieszy, że podejmowane są coraz to nowe inicjatywy mające na celu pokazać, że my mamy wpływ, że „miasto to my”.
Wczoraj miałem okazję uczestniczyć w prezentacjach projektów w ramach szczecińskiego budżetu obywatelskiego (w skrócie SBO). Spotkanie zostało zorganizowane poprzez dwie organizacje Lepszy Szczecin oraz Inkubator Kultury Otwartości. Zaprezentowało się 22 z 170 zgłoszonych projektów.
Dziwi mnie tak mała liczba chętnych, później znów będziemy obserwować, że na liście będą projekty, które zdobywają po kilka głosów. To już nawet rodzina i znajomi królika są w stanie zapewnić więcej głosów. Nie rozumiem, dlaczego autorzy takich projektów w ogóle zadają sobie trud, by zgłosić wniosek, a później całkowicie odpuścić.

Jeden z projektów w ramach SBO to tor skimboardowy zlokalizowany na prawobrzeżu
Nie chcę tutaj wymieniać wszystkich projektów (możecie je znaleźć na liście do głosowania oraz w publikacji szczecin.gazeta.pl)
…chciałbym natomiast zwrócić uwagę na kilka, które najbardziej zapadły mi w pamięć:
- Wieża widokowa na polanie widokowej – padł tu mocny argument – Szczecin nie ma takiej wieży z prawdziwego zdarzenia – przy okazji odsyłam do artykułu Wieża widokowa w Szczecinie – oglądaj miasto z wysokości 397 metrów. Prezentacja przeprowadzona przez miłego, starszego pana – wielkie brawa za konsekwencje i zgłoszenie wniosku. Miał więcej energii, niż niejedna młoda osoba.
- Lądowisko dla UFO / Muzeum Technologii Cyfrowych – pomysły mogą budzić kontrowersje – szczególnie ten pierwszy – lecz Max Kuśmierek prezentował tam bardzo ciekawe podejście w kontekście rozwoju projektów. Traktuje te projekty pilotażowo, które docelowo mogą przerodzić się w coś większego. Podoba mi się takie nietypowe i eksperymentalne podejście – poziom merytoryczny prezentacji wyróżniał się na tle innych. Widać było tutaj schemat myślowy „szukamy sposobów jak to zrobić, a nie powodów, jak tego nie zrobić”.
- Tor Skimboardowy / Ścianka bulderowa / Park Warszewo/Podbórz – inwestycje sportowe i rekreacyjne zawsze będą się spotykać z moim poparciem. Dzieci i młodzież potrzebują takich miejsc, same orliki nie wystarczą.

Żałuję tylko, że prezentacje nie były nagrywane, na pewno wielu mieszkańców miałoby okazję obejrzeć wystąpienia i docenić starania autorów wniosków.
Dla Lepszego Szczecina oraz Szczecińskiego Inkubatora Otwartości należą się duże brawa za inicjatywę tego spotkania – mam nadzieję, że za rok będzie to w dużo większej skali – służę też tu swoją pomocą z zakresu organizacji.
I tak przy okazji – czy ktoś może się odnieść do wklejonego cytatu przez Jana Karpierza z 3 Sektora – cała dyskusja tutaj:
„Powoli zmierzamy do tego czego można było się spodziewać unieważniania uchwał dotyczących budżetów obywatelskich. Art. 5a ustawy o samorządzie gminnym to żadna podstawa dla wprowadzenia budżetów obywatelskich,(…).
Właśnie dostałem informację, że WSA we Wrocławiu pozwolił sobie na daleko idącą „krytykę” takiego rozwiązania. Nie znam jeszcze szczegółów – czy uchylił całą uchwałę (mam nadzieję). Sprawa dotyczy skargi Wojewody Dolnośląskiego (NK-N.4131.127.17.2015.MS6) z 19 maja 2015 r. Sygn. akt III/SA/Wr 474/15.”







