4 września (czwartek) w Browarze Stara Komenda odbędzie się koncert Moriah Woods oraz the Jet-sons. Początek koncertu o godzinie 20:00, wstęp jest wolny. Organizatorami wydarzenia jest fundacja Upside Art oraz Stara Komenda.
Moriah Woods jest amerykańską wokalistką, pochodzi z Paonia w stanie Kolorado z USA. Urodzona w Mountanie, jej matka jest skrzypaczką, zaś ojciec muzykiem rockowym. W wieku nastoletnim wyprowadziła się z domu, aby podróżować i grać z muzykami podziemnej sceny folk punka na ulicach zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych.
Po powrocie do rodzinnego Kolorado, zajęła się pisaniem własnych utworów. W grudniu 2013 roku ukazał się jej pierwszy album „Bring the Rain”, który nagrała samodzielnie w domu. Płyta zawiera 10 kompozycji utrzymanych w stylistyce amerykańskiego folku lat dwudziestych XX wieku. Do Polski przyjechała w 2014 roku, tu mieszka i tworzy. Obecnie pracuje nad materiałem na kolejną solową płytę oraz pobocznymi projektami.

W jej twórczości słychać echa wykształcenia klasycznego, ulicznego folku amerykańskiego, tradycyjnej pieśni amerykańskiej. Talent do autentycznego wyrażania siebie oraz tworzenia magicznej atmosfery spotyka się z entuzjastycznym odbiorem kameralnych, jak na razie wydarzeń.
The Jet-Sons
Jest to trio muzykalnych farmerów z południa Polski tworzące iście piekielną mieszankę dźwięków. Ich diabelsko-energetyczna muzyka przesiąknięta jest rockabilly, country, bluegrassem oraz najdzikszym punk rockiem. Długi staż zespołu przepełniony jest koncertami w Polsce i za granicą. Zespół zagrał około 800 koncertów przez okres swojej działalności w większości krajów europejskich.

Swymi występami zgubili już dusze z Niemiec, Francji, Belgii, Holandii, Włoch, Węgier, Rumunii, Estonii, Ukrainy, Słowacji, Czech, Litwy, Łotwy, Serbii i oczywiście Polski. Dowodem ich demoralizujących poczynań są trzy płyty „Rockabilly Garage”, „Lost Recordings”, „Alive and Well”.
Dwóch z nich założyło również zespół The Freeborn Brothers Two Man Orchestra, który wystąpił już na deskach scen całego świata i patrząc na zbliżającą się trasę koncertową nadal nie ma dosyć tworzenia i grania.







