Kultura, Misz-Masz 4

Magiczny Szczecin na zdjęciach Anny Niemiec [wywiad]

Lubię pisać o innych utalentowanych osobach ze Szczecina. Nie po raz pierwszy prezentuję Wam wyjątkową postać. Poznajcie Annę Niemiec i jej stronę na FB Lubię Szczecin – fotografia Anna Niemiec. Dla mnie jej zdjęcia mają w sobie coś magicznego, od razu przykuwają wzrok i zapraszają do pozostania na dłużej. Pokazują Szczecin, jakiego jeszcze nie widzieliście. Nawet znane okolice przedstawione są inaczej… zresztą przeczytajcie i zobaczcie sami.

Paweł Krzych: Fotografia niejedno ma imię. A jak nazywa się Twoja fotografia? Czym dla Ciebie jest?

Anna Niemiec: Hmmm… Moja codzienność nauczyła mnie cieszyć się małymi rzeczami. Tak i w fotografii staram się znaleźć radość w pokazywaniu zwykłych rzeczy. Tak chyba nazwałabym właśnie moją fotografię.

Czym jest dla mnie fotografia? To miejsce, w którym jest wszystko to, co lubię. To sposób na regenerację umysłu. To przełączanie się na rzeczywistość, która jest źródłem wyłącznie pozytywnych emocji. Takie czyszczenie mózgu, a tym samym ładowanie akumulatorów, by móc funkcjonować w niełatwej codzienności.

Twoje zdjęcia są niezwykłe, magiczne, pokazują nam m.in. Szczecin w sposób, w jaki wcześniej na niego nie patrzyliśmy. Fotografia dla Ciebie to tylko pasja, hobby, czy może też zawód?

Zawód? Nie, nie… Najpierw było nieśmiałe hobby. Nim jednak się obejrzałam, bez fotografii nie mogę żyć. Tak więc PASJA.

Czy długo zajmuje Tobie wykonanie fotografii oraz późniejsze przygotowanie do publikacji? Oglądając niektóre zdjęcia mam wrażenie, że musiałaś spędzić wiele godzin, by uchwycić akurat ten moment. Czy może jest na odwrót – nie planujesz, a po prostu bacznie obserwujesz?

Jeśli chodzi o czas wykonania fotografii, raczej nie. Większość moich zdjęć powstała spontanicznie. Fotografowie nazywają to plenerem, a ja spacerem po mieście. Z aparatem rzecz jasna. Taka włóczęga i właśnie obserwowanie wszystkiego dookoła. Jeśli znajduję „coś” przykuwającego uwagę, zaczynam krążyć wokół, szukając interesującego ujęcia, które mnie zadowoli. Czasem wystarczą dwa kliknięcia migawki i jest efekt. Częściej jednak muszę wykonać wiele ujęć, by trafić na właściwe. Bywa tak, że jest wiele ujęć i marne rezultaty.

I niestety nie należy to do rzadkości. Bywają również niespodzianki, takie „bonusy” za wytrwałość. Np. gdy fotografuję, dość banalne odbicie zegara, a tu z drugiego okna wychyla się zasmucona kobieta, paląca papierosa… szybki strzał i historia na zdjęciu sama się ułożyła. I takie zaskoczenia lubię najbardziej.

Trochę inaczej jest z edycją zdjęć. Poświęcam na to sporo czasu, starając się, by na fotografii nie było żadnych niedoróbek. Wykorzystuję programy graficzne, by podkreślić, wydobyć klimat. Nie zmieniam jednak zdjęć, w sensie zawartości. To nazywałoby się już fotomontażem.

anna-niemiec-szczecin-2014

Wiele osób, które będą to czytać, dopiero zaczynają swoją przygodę z fotografowaniem (tak jak ja). Co byś poradziła takim osobom? Na czym się skupić, jak doskonalić swój warsztat? Podasz 5 najważniejszych rzeczy według Ciebie?

1. Początkujący fotograf powinien zacząc od bardzo wnikliwego zapoznania się z teoretycznymi zasadami fotografowania. Prawidłowe kadrowanie, światło, głębia ostrości, ostrość, ekspozycja – wiedza na ten temat to klucz do poprawnej fotografii. W Internecie jest mnóstwo informacji na ten temat. Manualna obsługa aparatu – to z kolei droga do tzw. świadomego fotografowania. I może to śmiesznie zabrzmi, ale bardzo dobrze jest to podane w instrukcjach obsługi aparatu.

2. Nie zrażać się krytyką. Nawet tą okrutną, jaką dostarczają np. liczne galerie internetowe. Tylko ona (krytyka) zmusi nas do pracy nad doskonaleniem swoich umiejętności i odkrywaniem błędów. Pochwały, „lajki” od znajomych, często są wyrazem sympatii dla autora, a nie obiektywną oceną pracy. To może zapędzić fotografa w ślepy zaułek. Początkujący fotografowie często ulegają zachwytowi nad swoimi pracami. Trudno jest im dostrzec błędy i słabość pracy. Brak akceptacji i krytyka może niektórych wpędzić we frustrację i rozżalenie. Lepiej z góry założyć, że pochwały oraz „zdjęcie życia” – przyjdą z czasem. Trzeba najpierw w to włożyć dużo pracy. Determinacja – bez niej się nie obędzie.

3. Oglądanie zdjęć. Dobrych fotografii uznanych autorów. Nie naśladować, ale czerpać inspirację i zastanawiać się, jak robią to lepsi od nas.

4. Większość profesjonalnych fotografów, radzi by wykonywać mało ujęć, by każde było końcowym efektem przemyśleń nad kadrem i zawartością. Ja myślę, że w dobie fotografii cyfrowej, która nie ogranicza ilości zrobionych zdjęć, zwłaszcza początkujący fotografowie powinni robić dużo ujęć. W ten sposób ćwiczy się oko, spostrzegawczość, wybiórcze obserwowanie świata, kadrowanie. I naprawdę trzeba dużej ilości zdjęć, by wyrobić w sobie fotograficzne odruchy i automatyzm obsługi aparatu. Komputer pozwala na szybką selekcję zdjęć.

5. Opanowanie programu graficznego, konieczna jest, by zdjęcie nabrało ostatecznego szlifu. Często jest to sposób, aby nasz obrazek nabrał indywidualnego, niepowtarzalnego stylu.

To kiedy pierwsza wystawa?

Ha, ha, ha… Za mało mam jeszcze do pokazania… za mało mam dobrych zdjęć…

Czy za mało? Sami oceńcie wchodząc na stronę Anny
Lubię Szczecin – fotografia Anna Niemiec

anna-niemiec-szczecin-1

anna-niemiec-szczecin-3

Zobacz również inne artykuły

  • Wcale nie za mało :)

  • Wiktorka

    Za mało? Pani Aniu, czekamy na wystawę, może na jasnych Błoniach ???

  • anonim

    Paweł, kolejny świetny temat znalazłeś!

  • Piękne zdjęcia. Jest w nich taka magia spojżenia inaczej.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Szczecin w budowie – Stara Rzeźnia na Łasztowni

Czas na kolejną odsłonę cyklu Szczecin w budowie realizowaną przez ekipę z wszczecinie.tv Tym razem miejscem ich odwiedzin jest Stara...

Zamknij