
Szczecin widziany z wieży katedry. Autor zdjęcia; Adam Pelikan, www.pelikandj.tumblr.com
Czy taksówkarze powinni zdawać egzamin z topografii miasta i przepisów lokalnych w zakresie transportu? – co sądzą o tym mieszkańcy naszego miasta? Tego chce się dowiedzieć Urząd Miasta w ramach konsultacji społecznych.
Nowe przepisy wchodzą w życie 1 stycznia 2014 r. Dają one możliwość Szczecinowi podjęcia przez radę gminy uchwały wprowadzającej obowiązek ukończenia szkolenia zakończonego egzaminem potwierdzającym znajomość topografii miasta oraz przepisów prawa miejscowego przez przedsiębiorcę osobiście wykonującego przewozy i kierowcę przez niego zatrudnionego.
Większość korporacji jest za utrzymaniem obowiązkowego szkolenia i egzaminu dla taksówkarzy. Konsultacje społeczne odbywać się będą od 31 października do 30 listopada 2013 r. Swoje zdanie na ten temat można wyrazić za pomocą formularza ankietowego dostępnego w Biurze Obsługi Interesantów Urzędu Miasta Szczecin oraz formularza internetowego znajdującego się na stronie internetowej www.konsultuj.szczecin.pl
Czy wyobrażacie sobie sytuację, w której taksówkarz wykonuje swój zawód i nie zna miasta? W jakimś stopniu jazdę ułatwia nawigacja GPS, ale nie powinna ona zastępować znajomości miasta.
Na ten moment wsiadając do taksówki mam praktycznie pewność, że taksówkarz będzie wiedział, gdzie znajduje się miejsce, do którego chcę jechać.
(Oczywiście istnieją małe wyjątki – za każdym razem muszę tłumaczyć, co to jest Lastadia i gdzie się znajduje. Raz nawet musiałem tłumaczyć, jak tam można dojechać jadąc od strony miasta).
Jeśli zniesiemy obowiązkowe egzaminy, może to już wcale nie być takie oczywiste, że taksówkarz będzie umiał się poruszać po Szczecinie. Taksówki to nie sklepy obuwnicze, w których przypadku jeśli w jednym nam się nie podoba, zawsze możemy iść do innego.
Jeśli natomiast zamawiamy taksówkę, a kierowca zupełnie nie zna miasta, to możemy mu tłumaczyć jak tam dojechać, lub wysiąść, zamówić inną taksówkę i czekać kolejne 10 minut (…a też nie mamy pewności, że kierowca będzie znał Szczecin).
Obym nie musiał za kilka miesięcy – podczas zamówienia taksówki – mówić: „Dzień dobry, chciałbym zamówić taksówkę pod Lastadię, poproszę, by koniecznie przyjechał kierowca, który zna miasto”.







