We wtorek rano w portalu gs24.pl ukazał się artykuł pod tytułem „The Tall Ships Races 2013. Ceny w knajpach wzrosną nawet o 50%”. O samych podwyżkach cen na czas regat słyszałem już tydzień wcześniej, mój informator (chcący zachować anonimowość) twierdził, że w niektórych miejscach podwyżki mogą sięgnąć nawet 80%. Z zainteresowaniem przeczytałem wpis na gs24.pl, w szczególności zwróciłem uwagę na wypowiedzi właściciela Tawerny na Rynku (nie mylić z Tawerną Cutty Sark). Pozwólcie, że przytoczę je w całości:
Poradziłem naszym stałym klientom, żeby między 3 a 6 sierpnia omijali nas szerokim łukiem – mówi Arkadiusz Puc, właściciel Tawerny na Rynku. – Podczas finalu regat w Szczecinie ceny u nas wzrosną o 50 procent. Dlatego nie mamy serca zapraszać stałych bywalców naszego lokalu. Liczymy na zamożnych turystów.
Sześć lat temu podczas TTSR mieliśmy tylu klientów, że część z nich po prostu czatowała za płotem, czekając, aż się zwolni choć jeden stolik – wspomina Arkadiusz Puc. – Kiedy już się zwalniał, kilka osób naraz przeskakiwało płot i walczyło o jedno miejsce. Chcemy uniknąć takich sytuacji i ograniczyć się do odwiedzających nas podczas regat turystów.
W mojej opinii takie podejście, w którym restauracja nastawia się na turystów z wypchanymi portfelami, a niezbyt przychylnie traktuje stałych klientów jest totalnie nie w porządku.
Przygotowując się do pisania tego artykułu sporo czasu spędziłem na rozmowach z mieszkańcami naszego miasta, z właścicielami lokali w Szczecinie, a także turystami, którzy mają tu przyjechać. Chciałem poznać punkt widzenia wszystkich stron. Nim przedstawię Wam mój własny punkt widzenia, zapoznajcie się proszę z argumentami „za” i „przeciw”.

Warto podnieść ceny, ponieważ…
- „Będzie to pretekst do zostawienia wyższych cen nawet po regatach”.
- „Biznes to biznes, jest okazja by zarobić, to czemu tego nie zrobić i nie podnieść cen?”
- „Mamy wolny rynek, ceny kształtuje popyt. Jeśli popyt będzie podczas TTSR i ktoś będzie skłonny zapłacić 10 zł za piwo, to niech płaci! Poza tym jak ktoś, kto prowadzi restauracje/pub zarobi extra parę tysięcy od klientów napływowych, to zostawi to później w Szczecinie. Pieniądz robi pieniądz i wszyscy na tym skorzystają”.
- „To większe wpływy do budżetu miasta, więc ogólna korzyść dla mieszkańców. Lepiej jak zarobią na turystach i później zrobią promocje dla Szczecinian. (dlaczego nie chce mi się wierzyć w te promocje dla mieszkańców?)”
Ceny powinny zostać na tym samym poziomie, ponieważ…
- „Biznes to nie tylko biznes, a także umiejętna dbałość o szczegóły, w tym, taki drobny, jakim jest klient. Stałych klientów powinno się utrzymywać jak najdłużej. Stały klient jest więcej wart, niż nowy”.
- „Jest to nie w porządku wobec klientów i mieszkańców miasta. Ludzie będą unikać miejsc, których właściciele są „pazerni”.
- „Jest to złe dla całego Szczecina. Turyści będą mieli wrażenie, że Szczecin do bardzo drogie miasto (50% wyższe ceny, niż normalnie). Będzie miało to odbicie na całej turystyce”.
- „Niestety jest to pazerność ze strony właścicieli lokali. Jeśli ktoś nie zarobił przez cały rok, to i przez dwa dni nie zarobi”.
- „Nawet jeśli chcą podnosić, to nie w taki sposób, żeby przeganiać „mieszkańców” i „stałych klientów” wypowiedziami w gazetach”.
- Longina Kaczmarek, rzecznik praw konsumenta na łamach mmszczecin.pl „Mamy wolny rynek, każdy ustala ceny, jakie chce, dlatego formalnie klient nie może czuć się pokrzywdzony podwyżkami, ale jest to jednak zachowanie nieetyczne. Konsumenci mogą się obrazić na taką politykę cenową i po regatach na Podzamcze już nie przyjść„.
Czy tak jest wszędzie?
Wypowiedzi czytelników:
- „Przykładowo w Londynie podczas finału LM, w pubie pod samym stadionem piwo i żarcie w normalnej cenie, bez podwyżek. Ale u nas pierwsza lepsza okazja i ruch*** klientów”
- „Rok temu w Warszawie w dzień meczu ćwierćfinałowego ME siedziałem sobie na Starym Mieście w ogródku i piłem piwko za 8 zł…”
- „500 lecie marynarki Duńskiej w Kopenhadze – ceny w gastronomi takie same w trakcie i po obchodach”.
- „Mieszkam w Dublinie od 8 lat i tok temu był tu finał i nikt nie podniósł cen”.
Poniższe listy zostały sporządzane jedynie poglądowo. Informacje przedstawione poniżej zostały uzyskane z artykułów prasowych w szczecińskich gazetach oraz podczas „dziennikarskiego researchu”. Jeśli któraś z informacji poniżej jest nieprawdziwa, proszę o kontakt, z chęcią ją poprawię i poinformuję o tym czytelników.
Kto będzie miał standardowe ceny?
- Boston Pub – ceny bez zmian, dodatkowo obowiązują stałe promocje.
- Soffi Flower Coffee przy Deptaku Bogusława
- Piwnica Kany
- Bistro Fornetti (Dworzec PKP)
- Bootvina Music Club (Niebuszewo)
- Secesja Cafe (Aleja Papieża Jana Pawła II)
- Be4 (ul. Królowej Jadwigi)
- Odra Zoo (ul. Kolumba)
- Tawerna Cutty Sark (al. Bohaterów Warszawy)
- Coffee Point (ul. Staromiejska 11, obok Książnicy)
- MK Bowling / Champion’s Club (Centrum Galaxy)
- Buddha Thai & Fusion Restaurant (Podzamcze)
- Bombay Restaurant (ul. Partyzantów)
- Cafe Genial (ul. Piłsudskiego)
- Obiadek (ul. Piłsudskiego)
- Archiwum Pub (ul. Jagiellońska)
- Bar Czysty (Deptak Bogusława)
- Bistro Na Językach (ul. Grodzka)
- CafeIN (Deptak Kaszubski
- American Club (Deptak Bogusława)
- El Globo Restaurant & Pub (Piłsudskiego)
- City Hall (3 maja)
- Grease Club (Wyzwolenia) – nawet planowane są obniżki
- Hormon (Piłsudskiego)
- Z Drugiej Strony Lustra (Piłsudskiego)
- Zielony Melonik (Szwoleżerów)
- Wasabi (Kolumba)
- Wehikuł Czasu Pub & Cafe (Monte Cassino)
- Trattoria Toscana (pl. Orła Białego)
- Rocker Club (Partyzantów)
- Sphinx (Deptak Kaszubski)
- SportBar live (Wojska Polskiego)
- Stara Komenda (pl. Batorego)
- Stara Piekarnia (Piłsudskiego)
- Petit Paris (św. Wojciecha)
- Pivaria (Lelewela) ceny mają być nawet obniżone
- Piwny Raj (Śląska)
- Pizza King (pl. Lotników)
- PRL Szczecin (Jagiellońska)
- Propaganda (Królowej Jadwigi)
- Lulu Club (Partyzantów)
- Prywatka (Deptak Bogusława)
- Radecki (Tkacka)
- Fabryka (Deptak Bogusława), czynne 24h, otworzyli także drugi swój punkt w Domku Grabarza przy ul. Kapitańskiej, czynny od 16:00
- Columbus Coffee
- Seta i Galareta
- Morion (Staromłyńska) – planują nawet obniżki
- Sushi Mado (Pocztowa)
A kto zmienia ceny?
- Tawerna na Rynku (Podzamcze)
- Bachus (Podzamcze)
- Haga (Podzamcze)
- Kro Kafe (Podzamcze)
- Cafe Popularna (Podzamcze)
- Chrobry (Wały Chrobrego)
- Czili Kafe (Deptak Bogusława) – chociaż jeszcze się zastanawiają…
- bArtystyczna (ul. Mariacka)
- Brama Jazz Cafe (Plac Hołdu Pruskiego)
- Chata (pl. Hołdu Pruskiego)
- Colorado (Wały Chrobrego)
- Czarna Owca (Deptak Bogusława)
- Cztery Talerze (Kaszubska)
- Harnaś (Podzamcze)
- Ładoga (będzie stała przy Lastadii)
- Vincent (Tkacka)
- Restauracja Szczecin (Felczaka)
- Planeta Cafe&Resto (Podzamcze)
- Pomiędzy (Podzamcze)
- Porto Grande (Jana z Kolna)
- Karczma Pod Kogutem (Plac Lotników)
Moja opinia
Tutaj w całości zgadzam się z przytoczoną wyżej wypowiedzią rzecznik praw konsumenta. Oczywiście mamy wolny rynek, każdy może sprzedawać produkty w cenach, jakich chce – piwo może być po 10, czy też 15 zł. Ba! Jakbym chciał, to mogę sprzedawać je za 50 zł, jeśli znajdą się chętni na taką cenę. Jednak uważam, że podnoszenie cen specjalnie pod turystów nie jest w porządku wobec stałych klientów i mieszkańców naszego miasta. Jest to z pewnością działanie krótkowzroczne. Przecież można by wprowadzić specjalne „bundle”, stosować „croselling”, czy też „upselling”, wprowadzić do menu inne rodzaje piwa, na których mamy większy zysk. Możliwości przecież jest tak wiele.







