Jak można pozwolić na taki „burdel” kilka minut od samego centrum miasta? Zdjęcia pochodzą z dzikiego targowiska przy ulicy Ofiar Oświęcimia (w najbliższym sąsiedztwie Manhattanu). Autorem fotografii jest el_bartez z Forum Polskich Wieżowców.
Czy naprawdę nie da rady nic z tym zrobić i tabliczka „teren prywatny” jest „immunitetem” dla takich handlarzy przez co Straż Miejska pozostaje bezradna? Jak uważacie?
Mistrzostwem świata jest wykorzystanie drzew jak wieszaków na ubrania :)















