Zapraszam na drugą odsłonę cyklu „Fajna przestrzeń miejska” – tym razem podpatrujemy Los Angeles w USA w kwestii gastronomii (kolejny odcinek będzie prawdopodobnie dotyczył estetyki w L.A.). Pierwszy odcinek „Fajna przestrzeń miejska – Wrocław” możesz znaleźć tutaj.
Autorem zdjęć jest Mateusz Olejnik.
Przedstawiamy Wam dwa punkty gastronomiczne z Los Angeles, które z powodzeniem mogłyby się pojawić w Szczecinie i przyciągać do siebie wielu klientów. Kto wie, może dla kogoś taki artykuł będzie inspiracją i bodźcem do otwarcia własnego biznesu w Szczecinie.
Menchie’s
Menchie’s – jest to bardzo popularna siec oferująca mrożone jogurty. Osoby, które chcą zrzucić kilka zbędnych kilogramów wybierają właśnie takie miejsca, jak Menchie’s. Mrożony jogurt jest o wiele mniej kaloryczny niż tradycyjne lody, a zawiera w sobie składniki, jakie znany z jogurtów kupowanych w sklepie. W lokalu obowiązuje samoobsługa, sami wybieramy, to co chcemy. Nad maszynami widnieją napisy: low fat, non fat, no sugar, 100% – więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

Jogurty sprzedawane są na wagę – niezależnie od tego, ile nałożymy jogurtu, ile nasypiemy owoców i dodatków, płacimy za wagę naszej porcji.
Menchie’s ofertuje ciekawą gamę kart promocyjnych (kupony zniżkowe), różne gadżety z symbolem całej sieci. Dla niezdecydowanych lokal przygotował również coś ciekawego: możemy dostać malutki pojemnik na spróbowanie każdego wybranego przez nas smaku. Coś w ramach degustacji.
Jestem ciekawy, czy w którejś ze szczecińskich lodziarni „uśmiechnięta” pani nałożyłaby na kawałek wafelka lub jednorazową łyżeczkę trochę lodów, tak aby klient mógł „przetestować” dany smak.
Nie wiem, jak Wam, ale Mateusz tymi zdjęciami narobił mi smaka na taki mrożony jogurt.



Taco Bell, El Pollo Loco, Del Taco, Sharky’s
W Szczecinie najpopularniejszym fast-foodem jest chyba kebab. Z miesiąca na miesiąc przybywa miejsc, gdzie możemy go zjeść. Warto wiedzieć, że w wielu przypadkach oferowany kebab w naszym mieście, nie ma za wiele wspólnego z takim, który chociażby możemy zjeść w Turcji, czy nawet w Berlinie.
Inny rodzaj bułki/chleba, inne sosy (w wielu przypadkach standardowe, które podaje się do hamburgerów (sic!), inny rodzaj mięsa (bynajmniej nie baranina).
O ile znalezienie budki z kebabem (mniej lub bardziej smakowo zbliżonym do oryginału) jest bardzo proste, o tyle odszukanie miejsca, gdzie podają meksykańskie fast-foody graniczy z cudem. El Tapatio ze Deptaku Bogusława się zwinęło i chyba w tym momencie nie ma żadnego lokalu, który podaje takie jedzenie.
A wracając do Los Angeles… W tym mieście meksykańskie jedzenie jest niezwykle powszechne (chyba nie trzeba mówić dlaczego) i naprawdę tanie. Każdy kto ma w kieszeni 5 dolarów, może zjeść 10 taco lub 5 burritos – i oczywiście naje się tym do syta.
Meksykańskie restauracje starają się przyciągać do siebie różnymi sposobami: ciekawym (niekiedy śmiesznym) wyglądem lokalu, niskimi cenami. odrębnym menu dla osób na diecie (u nas jakakolwiek restauracja ma coś takiego?)


Ważne informacje
1. Jeżeli aktualnie przebywasz w innym mieście lub po prostu masz zdjęcia i swoje przemyślenia na temat estetyki, gastronomii, komunikacji, imprez spoza Szczecina skontaktuj się ze mną poprzez formularz kontaktowy lub wyślij po prostu e-maila na adres pawelbloger (małpeczka) gmail.com.
2. Jeżeli prowadzisz biznes w szczecinie lub nosisz się z takim zamiarem i chciałbyś porozmawiać o marketingu swojej firmy, skutecznym pozyskiwaniu klientów, copywritingu odezwij się do mnie przez formularz kontaktowy lub wyślij po prostu e-maila na adres pawelbloger (małpeczka) gmail.com. Od ponad 3 lat zajmuję się marketingiem mikro i małych firm i bardzo możliwe, że będę mógł Ci pomóc.







