Po raz piąty. Tym razem spacer podczas finału regat Bałtyckich BTSR 2015. Centrum miasta oraz okolice Wałów Chrobrego.




Piękny ten nasz Urząd Wojewódzki.

Mokry sen każdego człowieka na kacu w niedzielę rano.





Bungeeeeeee!

Pływać każdy może…

Dawno nie widziałem takich tłumów na ulicach Szczecina

Nowe, świetne miejsca na mapie Szczecina – Niedźwiedź w Koronie.

Miejsce wyjątkowe, bo pierwsze w podwórzu oficyny. Do tej pory bramy kojarzyły się wyłącznie z piciem piwa, taniego wina czy wódy. Od tej pory w bramie można wypić również kawę.


Fotka z baristą za 3,5 zł – brzmi sensownie.

Kolejna stocznia w Szczecinie.

Cepelia w nowym miejscu – przeniesiona z drugiej strony Placu Żołnierza

Filharmonia w towarzystwie wyremontowanego budynku Komendy Policji. Pięknie to wygląda.

Idziemy po zakupki do sklepiku.

Stojaki rowerowe dostosowane do regat.

Najpiękniejszy widok – dzieci grające w kapsle.

When life gives you lemons, make lemonade

I tu zatrzymajmy się na chwilę
Byliśmy w centrum prasowym BTSR 2015. Zauważyłem wyłożone plakaty z informacją o poszukiwaniu Lary. Po chwili obok nas zabrzmiały słowa: „to moja córka”. Tata Laury opowiedział nam całą historię, coś niewyobrażalnego. Od grudnia nie ma żadnych wieści o córce, prawdopodobnie przebywa ona pod przymusem ze swoją babcią. Policja nie potrafi ustalić miejsca ich pobytu. Czasami mam wrażenie, że w takich przypadkach skuteczne są tylko działania prywatnych detektywów.
Zapoznajcie się proszę z powyższym plakatem, może ktoś, coś kojarzy, co może pomóc w powrocie córki do swojego taty.


Są regaty, jest okejka!

Dachy Szczecina. Weszliśmy na taras widokowy dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego w Szczecinie.






