
Przyjechał turysta do Szczecina po raz pierwszy. Trafił na Święto Cykliczne. Głośno powiedział: Szczecin miastem rowerów ♥

Przepiękny widok. Masa uśmiechniętych osób, masa krytyczna rowerów. Przy scenie również gastronomia: Cafe Rower.

I przedpremierowo nowy lokal: Stojaki. Otwarcie już w czerwcu, przy ulicy Rayskiego. Ma to być miejsce w szczególności dla rowerzystów… ale i nie tylko.

I wspominana wcześniej scena, z której na bieżąco przekazywano informacje na temat zbliżających się grup rowerzystów.

Wydarzeń i wycieczek rowerowych w naszym mieście nie brakuje.

Pewnie nie wszyscy wiedzieli, ale w Szczecinie funkcjonuje sklep i wypożyczalnia z rowerami elektrycznymi. W Nowym Turzynie na 1 piętrze. Podczas święta cyklicznego można było przetestować takie rowery.

Uśmiechnij się – jesteś w Szczecinie

Organizatorzy zadbali o wszystko. Była nawet kurtyna wodna dla ochłody.

Dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego w Szczecinie udało mi się wejść na taras widokowy.

Po drodze na górę szybka kawka na wynos z nowej kawiarni w Muzeum.

I już na górze – widok fenomenalny. Wieża Muzeum ma blisko 50 m wysokości, aby tam wejść musiałem pokonać 230 stopni.

Na górze istna patelnia. W słońcu grubo ponad 40 stopni, w cieniu… jak widzicie na zdjęciu.

Samojebka w oślepiającym słońcu musi być.

Jeszcze jedno, szersze ujęcie.

I już na dole. Patrzcie! Coś jest w górze!

Byliśmy obserwowani przez drona. Czekam na filmik!

Każdemu było gorąco!

Dla takich widoków warto rozwijać infrastrukturę rowerową.

Twitujące smerfy na rowerach. Tego jeszcze w Szczecinie nie grali.

Powoli rowerzyści ruszają w drogę po całym mieście.

No to jedziemy!

Będzie też filmik POV

Dla spragnioych również woda do picia.

A dron cały czas obserwuje.

Pasja aż biła od tego człowieka.

Już ruszyli!



Hej Pogoń gol!

Tak bardzo pozytywnie!



Na święcie Cyklicznym zbierane były zakrętki dla chorego Adriana. Myślę, że znowu padnie rekord – rok temu było to 125 kg nakrętek.

Cieszyła duża ilość dzieci – jak dorosną będą żyć w pełni rowerowym Szczecinie.


Cafe Rower również pojechało – Pan Wiking musiał się sporo napedałować.


Sukienka pod kolor roweru. Lub na odwrót. Świetna stylizacja.





