Kubek uderzający o blat, powolne rozrywanie papieru, odklejanie taśmy klejącej, zgniatanie folii bąbelkowej i gazet – wszystko może być źródłem dźwięku. Możecie się o tym przekonać na Foley Room, czyli otwartej sesji nagraniowej, która odbędzie się 4 listopada (środa) w Filharmonii Szczecińskiej.
Na Foley Room rejestrowane będą nietypowe dźwięki, tony i sample pochodzące z przedmiotów codziennego użytku, zepsutych instrumentów, czy elektronicznych urządzeń emitujących różne odgłosy. Dzięki temu zostanie stworzona unikalna biblioteka dźwięków, w której znajdą się brzmienia otoczenia, przyrody, hałasu imitowane właśnie przez te nagrane wcześniej odgłosy.
Ta metoda realizacji dźwięku rozwijała się wraz z postępem kinematografii. Specjaliści od efektów dźwiękowych poszukiwali coraz to doskonalszych rozwiązań, by nadać retuszowanej rzeczywistości znamion realności.
Tak przygotowane „portrety” dźwięków otoczenia stanowią inspirację do tworzenia niezwykłych kompozycji muzycznych. Szczególnie upodobali je sobie autorzy muzyki awangardowej, eksperymentalnej i elektronicznej.
Ciekawym przykładem może być album „Foley Room” autorstwa Amona Tobina, w którym artysta wykorzystał dźwięki otoczenia. W utworach można usłyszeć zwierzęta, czy odgłosy dnia codziennego połączone w wyjątkowy sposób.
Przykładem z polskiego podwórka jest cover piosenki zespołu Hey nagrany przez znanego człowieka orkiestrę – CeZika, który posłużył się… sprzętem kuchennym.
Foley Room na pewno będzie szczególnym doświadczeniem dla poszukiwaczy nowych brzmień, muzyków, kompozytorów, a także dla wszystkich chętnych widzów. Możesz wcielić się w rolę uczestnika i przynieść jakiś przedmiot, którym wytworzysz dźwięki, albo jako obserwator być świadkiem tego projektu.
Sesja rozpoczyna się o godzinie 19:00 i odbędzie się w sali kameralnej, która jest nazwana „akustyczną perełką”. Nagranie jest bezpłatne, wystarczy tylko wypełnić formularz zgłoszeniowy.







