Dwa zespoły, mnóstwo gitarowego hałasu i jeszcze więcej dzikiej energii – to czeka nas już 31 maja w Domku Grabarza. W kolejnej odsłonie cyklu „Tego Słucham” wystąpią doświadczeni, ale wciąż niewyżyci: Martim Monitz z Poznania i szczeciński Nihilosaur. Nie ma tu mowy o gwieździe wieczoru i supporcie. Zagrają dwa znakomite bandy eksplorujące ciemne odmęty brudnego grania. Początek koncertu o godzinie 20:00, bilety kosztują 10 zł.
Nihilosaur – powstali w 2005 roku w Szczecinie. Tworzą go muzycy związani wcześniej z takimi zespołami jak The Analogs, Felicite Pueros, Baby Blue Eyes: Artur Ciechorski – wokal, bas, Wojtek Nadolny – gitara i Ziemowit Pawluk – perkusja. Styl jaki tworzy Nihilosaur to mieszanka muzyki noise, awangardy, metalu i psychodelii. Wszystko to podane w doomowym sosie. Mają na koncie dwie płyty: „The End is Within Sight” (2007) oraz „Death is the Border That Evil Cannot Cross” (2013).
Martim Monitz – pochodzą z Pomorza Zachodniego. Wcześniej tworzyli grupę Ciastko, która na początku lat 90-tych grał nową falę i gitarowy jazgot.
Później przenieśli się do Poznania. Jako Martim Monitz grają od 2012 roku. – Idea naszego grania jest prosta – przywrócić emocje gitarowego grania czerpiąc z tego, co najbardziej lubimy: punk, nowa fala i noise – mówią. Ich debiutancka epka z czterema utworami ukazała się w kwietniu tego roku. To dawka mocnego grania, pełnego gitarowej furii. Punkowa energia spotyka się z nowofalowym chłodem, a wszystko to okraszone jest wieloma noise’owymi hałasami. Do tego celne teksty po polsku. Materiał na długogrającą płytę czeka na wydanie – usłyszymy go na szczecińskim występie. Fani takich grup jak Krzycz czy Ewa Braun rozkochają się w tych dźwiękach.
Koncert będzie kolejną odsłoną cyklu koncertowego „Tego Słucham”, organizowanego przez portal TegoSlucham.pl oraz Klub Storrady, w ramach którego do Szczecina zapraszane są polskie zespoły z kręgu muzyki niezależnej, które dotychczas nie grały w Szczecinie.







