
Jak pewnie wiecie od początku istnienia magazynu MM Trendy (czyli już dobre kilka miesięcy) piszę tam swoje felietony/artykuły/przemyślenia (niepotrzebne skreślić). Cieszę się, że cieszą się one stosunkowo dużą popularnością.
Miło jest, gdy dostaję kilka/kilkanaście maili po publikacji nowego wydania MM Trendy z komentarzami od czytelników. Niektórzy zgadzają się z tym co piszę, inni mają kompletnie inne zdanie (przeważnie wywiązuje się z tego dyskusja). W wiadomościach piszecie również, że Was zainspirowałem do działania, pokazałem ciekawy punkt widzenia (to szczególnie po artykule o zmienianiu świata). Pierwotnie tytuł tego artykułu był #bfgdansk, ale korekta zmieniła ;)
Lecz do sedna. Artykuły z jednomiesięcznym opóźnieniem będą ukazywać się również na Szczecin Blog – przeważnie z moim aktualnym komentarzem.
Blogi miejskie nie istnieją
Tym razem zupełnie z innej beczki. Kto z Was jest czytelnikiem blogów? Gdybym to pytanie zadał na branżowym spotkaniu, pewnie zobaczyłbym las rąk. A kto potrafi wymienić przynajmniej pięć blogów ze Szczecina? Blogów wartościowych, godnych polecenia innym. Tutaj nie jest aż tak łatwo. Co jest tego powodem?
Szczecińska blogosfera nie trzyma się razem. Każdy sobie rzepkę skrobie i działa pojedynczo. Nie ma miejsca, przestrzeni, która jednoczyłaby szczecińskich blogerów i blogerki, vlogerów i vlogerki. Wprawdzie odbyły się pojedyncze spotkania szczecińskiej blogosfery, ale nie jest to nic z dużym rozmachem, nic cyklicznego. Ot przyszło 40 osób, porozmawiało i się rozeszło.
Szczecińska blogosfera nie trzyma się razem. Każdy sobie rzepkę skrobie i działa pojedynczo. Nie ma miejsca, przestrzeni, która jednoczyłaby szczecińskich blogerów i blogerki, vlogerów i vlogerki.
Jak wynika z mojej listy, w Szczecinie dominują blogi poruszające tematykę: DIY (rękodzieła), kulinariów oraz blogi modowe. Jest ich łącznie ponad 90 (na wszystkich pojawiają się regularnie nowe wpisy, tylko takie strony ujmowałem na liście). Mało jest niestety blogów, które mają realny wpływ na to, co się dzieje w naszym mieście. W niektórych widzę jednak duży potencjał i jeśli ich autorzy odpowiednio to wykorzystają, mają szansę szeroko zaistnieć w Szczecinie (a może i nie tylko…).
Niedocenianym kanałem komunikacji z mieszkańcami są blogi naszych lokalnych polityków. Na ten moment aktualizowane są tylko dwa z nich, na pewno bliżej wyborów ta liczba wzrośnie. Wyborcom to również powinno dać do myślenia. Na pewno zastanawiacie się skąd taki przewrotny tytuł tego artykułu. „Blogi miejskie nie istnieją” – takie stwierdzenie padło z ust Natalii Hatalskiej podczas seminarium z blogerami Szczecin Aloud (8 października, Multikino, Centrum Galaxy).
W Szczecinie blogosfera ma jeszcze dużo przed sobą. Ostatnio w jednym z wywiadów radiowych zapytano mnie, co sądzę o najbliższych trendach w tej sferze. Według mnie pójdziemy w kierunku przenoszenia działań w obszarze Internetu i blogosfery do świata rzeczywistego.
Blog Forum Gdańsk (największa impreza blogerów w Polsce), kolonie dla blogerów (tak, również jest coś takiego!), platforma trojmiejskieblogi. pl, cykliczne spotkania blogerów (swapy książek, ubrań przez blogerki modowe, wspólne gotowanie przez blogerów kulinarnych), można by długo wymieniać.
W Szczecinie blogosfera ma jeszcze dużo przed sobą. Ostatnio w jednym z wywiadów radiowych zapytano mnie, co sądzę o najbliższych trendach w tej sferze. Według mnie pójdziemy w kierunku przenoszenia działań w obszarze Internetu i blogosfery do świata rzeczywistego. Wspólne akcje blogerów będą coraz bardziej widoczne poza światem wirtualnym, autorzy blogów będą mieli coraz większy wpływ na to, co się dzieje w poszczególnych miastach. Tego właśnie wszystkim życzę.
Mój aktualny komentarz
Artykuł „blogi miejskie nie istnieją” był pewnego rodzaju moją małą prowokacją typu „uderz w stół, nożyce się odezwą”. Liczyłem na to, że odezwą się do mnie osoby, które organizują różnego rodzaju „okołoblogowe” eventy, a trudno je zidentyfikować. I tak się stało. Po publikacji magazynu odezwały się osoby, które dały mi znać o spotkaniach blogerek modowych (tak, u nas w Szczecinie takie eventy się odbywają). Dowiedziałem się też o jeszcze kilku inicjatywach.
Wszystko to przyda mi się do mojego badania szczecińskiej blogosfery. Jestem już w okolicach półmetka, mam nadzieję, że w styczniu uda mi się zaprezentować efekt moich działań. Cały czas możecie mi pomóc:
- dopisując blogi ze Szczecina, które znacie w Największa lista szczecińskich blogów [edycja 2013]
- wypełnić krótką ankietę we wpisie – Wypowiedz się o szczecińskich blogerach i blogosferze [ankieta]







