Tyle mówi się o różnych inwestycjach, obecnie realizowanych, jak i tych co są dopiero w planach. Tym raczej zupełnie z innej beczki – chciałbym Was zabrać w małą podróż w przeszłość do niezwykłego świata – „świata, którego rozrzucone fragmenty znajdziemy wokół nas – przedwojennego Szczecina, czy też – Stettina„.
Wszystkie przedstawione niżej pocztówki pochodzą z kolekcji Maćka, któremu bardzo dziękuję za udostępnienie swoich olbrzymich zbiorów (przy okazji polecam też jego serwis Recenzje telewizorów, audio, tabletów – HD-Opinie).
Poprzednie części wycieczki po Stettinie znajdziecie tutaj: cz. 1 [Brama Portowa], cz. 2 [Plac Zwycięstwa], cz. 3 [Plac Szarych Szeregów], cz. 4 [Aleja Piastów], cz. 5 [Narutowicza i Kusocińskiego], cz. 6 [dwa place].
Placu Rodła, jaki znamy dziś, przed wojną nie było. Układ ulic był dość mocno odmienny od obecnego (ciekawskim polecam przedwojenne plany Szczecina na Sedina.pl). Ominiemy więc skrzyżowanie Piłsudskiego i Wyzwolenia, odbijając na północ. Tam przyjrzymy się dwóm ciekawym widokom:

Znana nam już z poprzedniej kartki ulica Kujawska krzyżowała się dawniej z obecną Wyzwolenia. Z uwiecznionego na pocztówce widoku nie pozostało dziś wiele – do naszych czasów przetrwała jedynie willa po prawej, siedziba szczecińskiego PSLu. Wszystko pozostałe zniknęło niestety z naszego krajobrazu. Sama Wyzwolenia była też o wiele węższa, pozbawiona blokowisk.
Cień latem zapewniały bujne korony drzew. Ogródki przed kamienicami pozwalały wypocząć po ciężkim dniu pracy. Pan w środku zdjęcia niesie wielki kosz, ulicą jadą powoli ładne powozy, a środkiem ciągnie się znak nowych czasów – tory tramwajowe! Uważny obserwator zauważy o wiele węższą skrajnię, tory w przeciwnych kierunkach leżą o wiele bliżej siebie niż dziś.
Jeszcze kilkanaście lat temu, do wycofania wagonów N, mogliśmy zauważyć ten fenomen na ulicy Dworcowej. A teraz absoluty unikat:

Zdjęcie wykonano na ulicy Malczewskiego. Fotograf stał tyłem do jedynej zachowanej w tym miejscu kamienicy. Uwieczniono 42. związkowy festyn rowerzystów. Same postacie jadące rowerami są bardzo ciekawe. Otóż… grają na instrumentach. Ot, rowerowa orkiestra. Wtedy to były rozrywki.
Ja sam bardzo lubię tego rodzaju fotopocztówki. Ukazują one prawdziwe życie tamtych czasów, witryny sklepowe, ludzi i ich ubiory – takimi, jakie rzeczywiście były.
Co ciekawe, nawierzchnia nie jest pokryta brukiem! Wygląda to na asfalt… Niestety, pocztówka jest bez obiegu, więc nie jest łatwo ustalić rok jej powstania. Torów tramwajowych w Malczewskiego również dziś już nie ma, choć ich pozostałości odkryto podczas remontu ulicy z okazji powstania Galaxy.






