Tyle mówi się o różnych inwestycjach, obecnie realizowanych, jak i tych co są dopiero w planach. Tym raczej zupełnie z innej beczki – chciałbym Was zabrać w małą podróż w przeszłość do niezwykłego świata – „świata, którego rozrzucone fragmenty znajdziemy wokół nas – przedwojennego Szczecina, czy też – Stettina„.
Wszystkie przedstawione niżej pocztówki pochodzą z kolekcji Maćka, któremu bardzo dziękuję za udostępnienie swoich olbrzymich zbiorów (przy okazji polecam też jego serwis Recenzje telewizorów, audio, tabletów – HD-Opinie).
Pierwszą część znajdziecie tutaj – Wycieczka po starym Szczecinie na pocztówkach cz. 1 [Brama Portowa]
Drugą część znajdziecie tutaj – Wycieczka po starym Szczecinie na pocztówkach cz. 2 [Plac Zwycięstwa]
Proszę wycieczki, minęliśmy Bramę Portową i kierujemy się aleją Wojska Polskiego w stronę placu Szarych Szeregów/Sprzymierzonych/Lenina/Arndtplatz.
Obieg 1902
Poruszamy się obecnie najdłuższą ulicą w Szczecinie. Wtedy i jeszcze przez jakieś 70 lat mogliśmy przejechać ten odcinek tramwajem. Teraz – niestety nie. Uwagę zwracają bogate zdobienia na kamienicach, bujna roślinność i bardzo szerokie chodniki. Tory też wyglądają na całkiem równe.
Za dwoma dorożkami jadą rowerzystki, a w drugą stronę sunie tramwaj, piszcząc na zakrętach. A my zbliżamy się do Arndtplatz…

Dojechaliśmy! Jeden z gwiaździstych placów Szczecina wyglądał wtedy zupełnie inaczej – tory nie biegły środkiem, lecz naokoło. Na obrazku powyżej (ok. 1900, obieg nieczytelny) widzimy dalszą część Wojska Polskiego.
Mimo, że rozstaw budynków pozostał taki sam, wąska jezdnia nie przypomina w niczym dwupasmowej arterii z tramwajem pośrodku, jaką tam dziś zastaniemy. Zostawmy na razie wille bogatych Stettinian i obróćmy się w prawo – w stronę obecnej al. Piłsudskiego:

Narożny budynek istnieje do dziś, lecz nie spotkamy tam konnej cysterny. Torów tramwajowych w al. Piłsudskiego – również brak! Ruch kołowy był na tyle mały, że uwieczniony na widokówce pieszy nie miał żadnych problemów z poruszaniem się po placu – dziś nie polecam takich prób Ciekawe, do czego służyła drewniana budka umieszczona na wlocie – możę sprzedawano tam takie pocztówki?
Zanim ruszymy w dalszą drogę, robimy obrót o 180 stopni i zaglądamy w ulicę 5. Lipca:

Po prawej stronie widzimy dawną halę gimnastyczną, przerobioną później na legendarne kino Colosseum. Niestety, wieżyczek dziś tam nie ujrzymy, lecz ogólny wygląd ulicy nie zmienił się zbyt mocno. Jeśli dokładniej przyjrzymy się jezdni w dolnej części zdjęcia, zauważymy, że kończy się bruk!
Chodnik po prawej też dość błotnisty… Dalsza część ulicy powstała więc dopiero w przyszłości.






