Tyle mówi się o różnych inwestycjach, obecnie realizowanych, jak i tych co są dopiero w planach. Tym raczej zupełnie z innej beczki – chciałbym Was zabrać w małą podróż w przeszłość do niezwykłego świata – „świata, którego rozrzucone fragmenty znajdziemy wokół nas – przedwojennego Szczecina, czy też – Stettina„.
Wszystkie przedstawione niżej pocztówki pochodzą z kolekcji Maćka, któremu bardzo dziękuję za udostępnienie swoich olbrzymich zbiorów (przy okazji polecam też jego serwis Recenzje telewizorów, audio, tabletów – HD-Opinie).
Poprzednie części wycieczki po Stettinie znajdziecie tutaj: cz. 1 [Brama Portowa], cz. 2 [Plac Zwycięstwa], cz. 3 [Plac Szarych Szeregów], cz. 4 [Aleja Piastów], cz. 5 [Narutowicza i Kusocińskiego], cz. 6 [dwa place], cz. 7 [okolice Placu Rodła], cz. 8 [Las Arkoński], cz. 9 [Park Kasprowicza], cz. 10 [I LO na Piastów], cz. 11 [Wyzwolenia, Plac Żołnierza].
Wycieczka pozostaje póki co na pl. Żołnierza. Tym razem jednak spoglądamy w stronę Odry. Naszym oczom ukazuje się taka oto panorama:

Po lewej – ciąg kamienic, pomiędzy którymi znajdował się ogród, jeszcze przed II WŚ zabudowany. Po lewej – stare miasto z charakterystyczną, niską zabudową, której część szczęśliwie możemy podziwiać jeszcze dziś. Niestety, pierzei nie zamyka dziś, tak jak przed laty, budynek Teatru Miejskiego. By uzyskać nieco lepszy widok, wdrapiemy się na pomnik cesarza Wilusia

Kartka ta, wydana przez Maxa Boscha, jest ciekawa z dwóch względów. Pierwszy z nich to charakterystyczny, zielony papier i wretuszowane chmury oraz księżyc. Ten zabieg, mający imitować nocną scenerię, zwie się Mondscheinem. Kartki tak wydawane były popularne na przełomie wieków.
Drugim z powodów jest samo zdjęcie, użyte do wykonania kartki. Dziś miałem przyjemność spotkać się z pewnym bardzo sympatycznym kolekcjonerem, posiadającym jego oryginalne, kartonikowe wydanie. Fotografia jest bardzo stara, pochodzi z ok. 1890 roku (jeśli nie wcześniej).
Mimo to, jest szczegółowa i wyraźna. Ludzi na placu – niewielu, brak też tramwaju. W tle majaczy kościół św. Piotra i Pawła, a wojskowe przeznaczenie budynków po lewej zdradzają budki wartownicze. Ujęcie zostało wykonane z cokołu pomnika.

Bardzo podobne ujęcie, również Mondschein. Wykonane zostało jednak bez wspinania się na samą górę cokołu. Pora roku musiała również być zimniejsza, wskazuje na to stan listowia. Godzina wykonania ujęcia była chyba bardziej ludzka, na co wskazuje większa ilość przechodniów.







