Tyle mówi się o różnych inwestycjach, obecnie realizowanych, jak i tych co są dopiero w planach. Tym raczej zupełnie z innej beczki – chciałbym Was zabrać w małą podróż w przeszłość do niezwykłego świata – „świata, którego rozrzucone fragmenty znajdziemy wokół nas – przedwojennego Szczecina, czy też – Stettina„.
Wszystkie przedstawione niżej pocztówki pochodzą z kolekcji Maćka, któremu bardzo dziękuję za udostępnienie swoich olbrzymich zbiorów (przy okazji polecam też jego serwis Recenzje telewizorów, audio, tabletów – HD-Opinie).
Poprzednie części wycieczki po Stettinie znajdziecie tutaj: cz. 1 [Brama Portowa], cz. 2 [Plac Zwycięstwa], cz. 3 [Plac Szarych Szeregów], cz. 4 [Aleja Piastów], cz. 5 [Narutowicza i Kusocińskiego], cz. 6 [dwa place], cz. 7 [okolice Placu Rodła], cz. 8 [Las Arkoński], cz. 9 [Park Kasprowicza].
Zdaje się, że niestety szanownej wycieczce nie spodobała się podróż przez stettińskie tereny zielone, więc wracamy do cywilizacji. Podczas poprzedniego przejazdu przez al. Piastów pominęliśmy jeszcze jeden ważny budynek – dawne Gimnazjum Miejskie, dzisiaj I LO.

Na zdjęciu szkoła jeszcze całkiem nowa – budynek w kolorze piaskowca powstał w latach 1900-1903 prezentuje się okazale. Ciekawiej wygląda jednak tło – tam, gdzie dziś stoją kamienice jest pusto, widzimy pojedyńcze domy.
Teren został jednak wkrótce skrzętnie zabudowany. Środkiem alei biegnie spacerowa ścieżka, a po rozmiarze drzewek i wyglądzie ziemi wokół nich możemy poznać, że zostały niedawno zasadzone. Łatwo dostrzec tu zamysł planistyczny – najpierw tworzymy budynki użyteczności publicznej, a dopiero później osiedlamy wokół mieszkańców.

Niewielu wie jednak, że aula LO I służyła w czasach pierwszej wojny światowej jako lazaret. Z pewnością uczniowie tej szkoły rozpoznają wygląd sali, jednak dziś raczej nie znajdziemy w niej łóżek polowych i materacy. Niestety, brak też posągów i malowideł w alkowie.

Ta kartka to zagadka – jest nieopisana. Jej nadawca, kapitan Fischer (z żoną) mieszkał przy ul. Barnimstr. 7. Tuż obok, pod numerem 6 mieści się istniejący do dziś budynek SP 1. Tak więc możemy przypuszczać, że uwiecznione na niej przedstawienie z zaznaczoną czerwonym lakierem aktorką odbyło się właśnie w tej szkole.
Równie dobrze mogło być to jednak kino Colloseum, albo i Teatr Miejski. Jak było dokładnie – nie wiemy, gdyż w treści kartki znajdują się jedynie życzenia z okazji narodzin syna. Siedziba fotografa, pana Visbecka, mieściła się przy dzisiejszej al. Wyzwolenia.






