Podczas Juwenaliów 2012, a dokładnie koncertu Farben Lehre – zrobione przez Konrada Nowaka.
Zostałeś zaproszony na domowy obiad. Jako pierwsze danie dostajesz niesamowity krem z brokułów, a do tego kilka kawałków idealnie wypieczonej, zarumienionej bagietki. Pochłaniasz to w ekspresowym tempie, a na stole za chwilę pojawia się danie główne – sensacyjna rolada mięsna, a obok wyśmienicie doprawione ziemniaczki w przyprawach. Orgazm na sucho – myślisz sobie, a zarazem wiesz, że jak zjesz całe danie, to będziesz już pełny. Niedzielne popołudnie umilają rozmowy z gospodarzami okazuje się, że będzie jeszcze deser (na to zawsze jest miejsce, znajomy kiedyś śmiał się mówiąc, że „na owoce i desery to on ma osobną przegródkę”).
Obiad zjedzony, a cały przemiły nastrój psuje twój komentarz „niesamowicie to ugotowałaś, pewnie masz super garnki i nową kuchenkę”.
I tak samo jest często w przypadku fotografów – ludzie pierwsze co pytają „a jakim aparatem było robione to zdjęcie?” Czy to był Nikon D40, iPhone tysiąć-pińcet S, czy też telefon stacjonarny – a jakie ma to znaczenie? Kilka zdjęć, które zrobiłem swoim smartem naprawdę spodobały się – niektórzy pytali –
„Paweł, jaki kupiłeś aparat? Czy możesz mi to zdjęcie wysłać w rozdzielczości 30mpix, bo chcę sobie wydrukować i zrobić fototapetę„. Byli bardzo zaskoczeni, jak mówiłem im, że to tylko iPhone.
Dobry fotograf, z dobrym warsztatem praktycznie wszystkim zrobi dobre zdjęcie – liczy się pomysł, uwiecznienie ulotnej chwili, I na pewno do takich fotografów zalicza się Łukasz Popielarz (pomijając fakt, że naprawdę dobry sprzęt i umie go odpowiednio wykorzystać). Mam z nim przyjemność od jakiegoś czasu współpracować – wspólnie postanowiliśmy, że zrobimy dla was konkurs. Ale o tym za chwilę.
Sesja wykonana przy ulicy Pocztowej „od środka” – na zdjęciu Anna Nowek
Moje zdjęcia, moja wizja
Ludzie też często zarzucają wielu fotografom, że ich zdjęcia „kłamią” i nie przedstawiają rzeczywistości taką, jaka jest. Komputerowe obróbki, HDR, nasycanie kolorami lub jakieś specjalne zabiegi, o których nawet nie mam pojęcia. I co z tego? To jest ich wizja, ich sposób na przedstawianie rzeczywistości (To tak jakby malarzom zarzucać, że ich obrazy są takie, a nie inne). A tak to już jest, że ludzie chcą oglądać ładne i przyjemne zdjęcia.
Zróbmy eksperyment: zdarza się to rzadko, ale jednak… Porównaj sobie zdjęcia robione z jakiejś ważnej uroczystości rodzinnej typu komunia, chrzest, ślub (niech ktoś mnie wyprowadzi z błędu i powie, że na ślubach się to nie zdarza) przy użyciu tzw. małpki lub idioten-kamera. A następnie spójrz na inne zdjęcia robione przez profesjonalnego fotografa. Jakie zdjęcia ludzie będą chcieli oglądać po 10-20 latach? Oczywiście, że te drugie.
Łukasz specjalizuje się głównie w zdjęciach reportażowych, o czym pisze w następujący sposób.
Fotografia reportażowa to nie tylko połączenie pasji i pracy, ale również mój sposób na nudę i rutynę codziennego życia. Te krótkie chwile, zatrzymane w kadrach, po latach staną się swoistym kluczem do moich i Waszych wspomnień… Człowiek jest tematem numer 1, chcę najdokładniej przekazać jego odczucia, reakcje, wzruszenia. Robiąc zdjęcia na koncertach, eventach, występach kabaretowych i teatralnych, ważne dla mnie są nie tylko te emocje płynące do widza ze sceny, ale również te rysujące się na twarzach publiczności.
Donald Djousse, Robert Kolendowicz i Przemysław Pietruszka z „pierwszym pakietem cieszynek” – Stadion Lecha Poznań
George Kollias – Pokaz perkusyjna jednej z gwiazd muzyki metalowej – Estrada-Bydgoszcz
Tzw. Heniu – Jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy szczecińskiego klubu Słowianin – zrobione podczas koncertu zespołu Blade Loki
Krakowski Street – Pan, który przykuł moją uwagę nietylko nietuzinkowym wyrazem twarzy, lecz również jego znakomitą grą.
Sesje ślubne, uroczystości rodzinne? A może widoczek? Żaden problem…
Takie z reguły błahe wydarzenia, jak imprezy okolicznościowe czy wydarzenia rodzinne, nigdy nie są nudne – wystarczy się tylko uważnie przyjrzeć i uchwycić to na kliszy.
Sesja wykonana równo w rozpoczęcie roku szkolnego, czyli 1.09. na falochronie w Darłówku o zachodzie słońca… Sylwia i Marcin
Była sesja nad morzem to i „pocztówkę” o zachodzie słońca
Wracając ze stadniny koni musiałem pojechać nad zalew zegrzyński i uwiecznić kilka zdjęc również przy zachodzie słońca – oto jedno z nich.
Najlepsze zdjęcia robi się również z zaskoczenia (chociaż tutaj wydaje się, że kotek trochę przypozował…)
Po tym zdjęciu stwierdziłem, że zawsze warto mieć aparat przy sobie… Niedaleko ulic Śląskiej i Podhalańskiej.
Sesja Twoich marzeń
Łukasz zrobi tobie świetne zdjęcia, ale pod jednym warunkiem – wykażesz się dobrym pomysłem na sesje. Strugi deszczu, słoneczny dzień, sesja nad wodą – idź na spacer, poobserwuj, niech cię coś zainspiruje. Na twoje propozycje czekamy do 18 listopada. Normalnie taka sesja u Łukasza kosztuje 300-500 zł, a tu masz okazję wygrać ją całkowicie za free.
Swoje zgłoszenie wyślij na maila pawelbloger@gmail.com z opisanym pomysłem na sesję. W temacie wiadomości wpisz KONKURS ŁUKASZ POPIELARZ. Najlepszy pomysł zostanie nagrodzony profesjonalną sesją zdjęciową zrealizowaną przez Łukasza. Konkurs kończy się 18 listopada o godzinie 23:59.
Miło też będzie Łukaszowi, jak polubisz jego stronę na Facebooku.
Kibice tzw. „ekipa wyjazdowa” podczas meczu z Lechem Poznań







