Relacja pochodzi z zaprzyjaźnionego serwisu o Pogoni Szczecin www.pogononline.pl, autorem tekstu jest Dariusz Śliwiński, zdjęcia natomiast wykonał Cob.
Świetny start Pogoni! Podopieczni Artura Skowronka w znakomitym stylu pokonali Zagłębie Lubin 4:0. Gospodarze przystąpili do meczu niezwykle zdeterminowani. Ambicja przełożyła się na nieznaczną przewagę na początku meczu. Dwukrotnie Michała Gliwę próbował zaskoczyć Edi Andradina – najpierw po bezpośrednim strzale z rzutu rożnego, a kilka minut później strzałem z kilkunastu metrów. Obie próby były niecelne.
Po kwadransie gry przebudziło się Zagłębie. Po akcji prawym skrzydłem bliski zdobycia bramki samobójczej był Hernani, który ostatecznie wybił piłkę na rzut rożny. Po nim świetnie interweniował Radosław Janukiewicz po strzale Jana Bilka. Gościom odpowiedział aktywny od początku meczu Wojciech Golla, który po ładnej akcji strzelił jednak dość wysoko nad bramką. W 32. minucie kolejna szansa, która zakończyła się jednak niecelnym strzałem. Nieporozumienie obrońcy gości, Rymaniaka z Gliwą stworzyło przed Edim okazję do strzału z 20. metrów do pustej bramki.

Kilka minut później Brazylijczyk był już bardziej skuteczny. Edi pięknie uderzył z rzutu wolnego i Pogoń objęła prowadzenie. Pod koniec pierwszej połowy znów bardzo dobrze interweniował Janukiewicz, który obronił strzał Łukasza Hanzela.
Druga połowa
Początek drugiej części gry należał do gości, chociaż podopieczni Pavla Hapala nie umieli stworzyć sobie bramkowych okazji. Pogoń odpowiedziała strzałami z dystansu – nieskutecznie uderzali Rogalski i Edi. Goście próbowali odpowiadać po strzałach z rzutów wolnych. Bliski zdobycia gola ze stałego fragmentu gry był Szymon Pawłowski. Bramkę zdobyli Portowcy, a konkretnie – Mohmadou Traore, który przedarł się przez dwóch obrońców i umieścił piłkę w długim rogu.
Po tej bramce podopiecznym Artura Skowronka grało się już bardziej komfortowo. W 71. minucie Andradina sprytnie wypuścił Grzegorza Bonina na czystą pozycję, a Bonin w debiucie w granatowo-bordowych barwach zdobył gola po minięciu bramkarza. Kilka minut później szansę na podwyższenie prowadzenia miał wprowadzony w drugiej połowie Donald Djousse, ale w sytuacji sam na sam nie trafił w bramkę. Kameruńczyk uderzył celnie za to na pięć minut przed końcem spotkania, kiedy podwyższył na 4:0.
Zagłębie zagrało grubo poniżej spodziewanego poziomu, a Pogoń powyżej. Ten poziom warto utrzymać.

Podsumowanie meczu
Bramki:
1:0 Edi Andradina (36)
2:0 Traore (65)
3:0 Bonin (71)
4:0 Djousse (85)
Składy:
Pogoń: Janukiewicz – Hricko, Dąbrowski, Hernani, Frączczak – Bonin, Andradina, Golla (68 – Akahoshi), Rogalski, Kolendowicz (84 – Wiśniewski) – Traore (77 – Djousse)
Zagłebie: Gliwa – Banaś, Vidanov, Horvat (25 – Rymaniak), Nhamoinesu – Pawłowski, Bilek, Hanzel (75 – Papadopulos), Jeż – Małkowski (60 – Abwo), Woźniak
Skrót meczu i bramki – youtube
Piłkarze w ocenie eF^
Piłkarze w ocenie eF^
Transfery:
Bonin – chyba najlepszy mecz od momentu przyjścia do Pogoni, nie bał się pojedynków 1 na 1, dobrze podawał, momentami trochę wolny i drewniany, ale strzelił ładną bramkę gdzie zachował się bardzo fajnie;
Traore – bez rewelacji do momentu bramki, ale akcja bramkowa też bardzo fajna, potrafi się zastawić i według mnie można na niego liczyć pod względem skuteczności (w odróżnieniu od Donalda) – inna sprawa, że wygląda na strasznie wolnego, zobaczymy jak dalej jego gra będzie wyglądać;
Dąbrowski – tak jak ktoś wyżej już napisał, po profesorsku – chłopak ma mega potencjał i już teraz gra na niezłym poziomie (potwierdza dobrą dyspozycję ze sparingów i z wcześniejszych meczów w Olimpii);
Oprócz tego na plus:
Edi – PROFESOR, tak wszyscy psioczyli na niego, że w Ekstraklasie to już będzie grał same ogony, a tu mecz niesamowity mu wyszedł – piękne techniczne zagrania (celne!), ekstra bramka, dobre rozegranie – no po prostu miód, na minus wykonywane rzuty rożne (praktycznie zerowe zagrożenie) i kondycja;
Golla – zaskoczył mnie baaardzo pozytywnie, świetny w odbiorze, bardzo fajnie potrafił uspokoić grę – oby tak dalej, o niebo lepszy od Szałka w najlepszej dyspozycji;
Rogalski – zawsze walczył bardzo ambitnie, ale dzisiaj to przeszedł samego siebie – świetnie się ogląda jak tak gryzie trawę, również dobrze w destrukcji;
Janukiewicz – cichy bohater według mnie – wybronił 2 bardzo groźne sytuacje – przy czym jedna była przy wyniku 0:0 i mecz po ewentualnej bramce dla rywala mógł się różnie potoczyć – pokazał tym spotkaniem, że zasługuje na pierwszy skład i Pernic raczej nie ma czego tu szukać jeśli Radek będzie w takiej dyspozycji;

Inni:
Hricko – parę razy ładne odbiory i nie dał się przejść ale parę takich dramatycznych kiksów (2 kozły piłki w polu karnym, a ten nie potrafił SAM trafić w piłkę głową albo jej wybić) – musi być pewniejszy bo lepszy rywal takie błędy może wykorzystywać;
Hernani – bez rewelacji, też sporo kiksów;
Kolendowicz – dzisiaj słabiej niż te mecze do których nas przyzwyczaił – beznadziejne ostatnie podanie, chyba większość tych podań gra na ‚czuja’ i dlatego wychodziła z tego taka kupa;
Aka – świetnie po wejściu, uspokoił grę, technicznie bajka – podkreślam to któryś raz, że na potencjał na zostanie naprawdę dużą gwiazdą Ekstraklasy;








