Relacja z meczu pochodzi z zaprzyjaźnionego serwisu www.pogononline.pl, jej autorem jest Tobiasz Madejski, natomiast zdjęcia wykonał Cob i Arat.
W meczu 4. kolejki Ekstraklasy Portowcy okazali się lepsi od krakowskiej Wisły. Pogoń zagrała bardzo dobrze i zasłużenie zdobyła trzy punkty. To był najlepszy mecz podopiecznych Artura Skowronka w tym sezonie.
Od początku meczu od gospodarzy biła determinacja, co w połączeniu z równie ambitną Wisłą zwiastowało emocje od początku spotkania. Mimo tego, że akcja szybko przenosiła się z jednego pola karnego pod drugie to na okazje podbramkowe czekaliśmy długo. Pierwszy kwadrans upłynął pod znakiem zupełnie nieudanych strzałów z dystansu oraz skutecznych interwencji obrońców.
Jednym z ciekawszych obrazków było uderzenie Ivicy Ilieva z 9. minuty gry. Z jego strzałem zza pola karnego poradził sobie jednak Janukiewicz. Bliżej zdobycia gola był Peter Hircko. W 16. minucie Słowak płasko uderzył z linii pola karnego i piłka nieznacznie minęła słupek bramki Wisły. Później w dogodnej sytuacji znalazł się Donald Djousse. Kolendowicz wrzucał w pole karne, a odbitą przez wiślaka piłkę uderzał Kameruńczyk. Bramkarz Wisły, Sergei Pareiko nie miał jednak problemu z obroną lekkiego strzału. Wisła mogła się odkuć za sprawą Maora Meliksona, bo to w głównej mierze właśnie Izraelczyk siał zagrożenie pod bramką Portowców. Dwa uderzenia Meliksona – z główki oraz z lewego skrzydła padły łupem Janukiewicza.
W 31. minucie bliski otwarcia wyniku spotkania był Przemysław Pietruszka, który efektownie uderzył z 20. metra, ale Pareiko z najwyższym trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Osiągający przewagę Portowcy dopięli swego w 40. minucie. Sędzia przyznał gospodarzom rzut karny, za starcie Bunozy z Kolendowiczem. Skutecznym egzekutorem „jedenastki” okazał się Edi Andradina i Pogoń schodziła na przerwę przy aplauzie publiczności.
Drugie 45 minut
Druga połowa mogła się zacząć równie dobrze jak skończyła pierwsza. Pięć minut po wznowieniu gry na bramkę Pareiki strzelał Takafumi Akahoshi z …połowy boiska i pomylił się bardzo nieznacznie. Siedem minut później akcja Pogoni była już skuteczna. Edi wycofał piłkę do Pietruszki, który celnie podał do Kolendowicza, a skrzydłowy Dumy Pomorza nie dał szans bramkarzowi Wisły i gospodarze prowadzili już 2:0. Niestety po zdobyciu drugiego gola Pogoń zwolniła tempo, a Wisła nie umiała zagrozić bramce Portowców.

Na kwadrans przed końcem zza pola karnego uderzał Traore, a jego uderzenie z trudem wybronił Pareiko. W odpowiedzi na bramkę Janukiewicza strzelał Melikson, ale bramkarz Pogoni na raty obronił strzał pomocnika Wisły. W doliczonym czasie gry, którego było aż 7 minut na bramkę przyjezdnych strzelał jeszcze Maciej Dąbrowski, ale wynik już nie uległ zmianie. Pogoń zagrała odpowiedzialnie, ambitnie i skutecznie.
Pochwalić należy cały zespół, choć trzeba przyznać, że w osiągnięciu świetnego rezultatu Portowcom pomogli sędziowie. Nie powinno to zatrzeć jednak ogólnego wrażenia, które po swoim występie pozostawili podopieczni Artura Skowronka.

Podsumowanie meczu
Bramki:
1:0 Edi (40 – karny)
2:0 Kolendowicz (57)
Składy:
Pogoń: Janukiewicz – Hricko, Hernani, Dąbrowski , Pietruszka (81-Szałek) – Frączczak (81-Wiśniewski), Akahoshi, Andradina, Rogalski, Kolendowicz – Djousse (67-Traore)
Wisła: Pareiko – Burliga (70-Jovanovic), Bunoza, Głowacki, Frederiksen – Melikson, Garguła (75-Szewczyk), Wilk, Illiev, Chrapek (63-Boguski) – Genkov

Skrót meczu na Youtube
Ocena zawodników wg eF^
Za bardzo nie ma kogo zganić bo cała drużyna zagrała dobre zawody. Zdecydowanie na plus:
-Janukiewicz – bardzo pewny punkt w bramce, wybronił parę groźnych strzałów (vide Melikssona w końcówce) – serce mocniej zabiło jak na początku 2 połowy, ktoś go tam kopnąl, ale na szczęscie skończyło się ok;
-Dąbrowski – po profesorsku w obronie, 1 kiks a tak nie do przejścia, czyścił wszystko co możliwe – dodając do tego wyjścia ofensywne w stylu rajdu Hrymowicza z Zabrza i mamy bardzo dobrego i pewnego stopera, którego nie mieliśmy od dawna;
-Hernani – któryś mecz z kolei, w którym zaskakuje bardzo dobrą grą w obronie – może to Noll był tym całym złem w defensywie w zeszłym sezonie? Bo kiedy Hernani gra z Dąbrowskim gra o niebo lepiej;
-Hricko, Pietruszka – bardzo fajnie na bokach, Pietruszka w pierwszej połowie parę razy został objechany, ale tak również nie do przejścia – plus fajne wyjścia do ofensywy – 1 świetny strzał w 1 połowie gdzie Pareiko ledwo wybronił;
-Edi – pierwsza połowa ekstra, bramka plus masa świetnych podań otwierających fajne akcje ofensywne – w drugiej połowie ok. 60 minuty już nie miał sił na bieganie, ale wciąż rozgrywał świetne piłki;
-Aka – potrafił bardzo fajnie (jak to ma w zwyczaju) uspokoić grę, chyba najlepszy na boisku pod względem technicznym i pod względem rozgrywania piłki na krótkie dystanse, również bardzo fajnie rozgrywał;
-Rogalski – kolejny bardzo dobry mecz na defensywnym, masa odbiorów – kolejny raz walczy ambitnie do samego końca;
-Frączczak – ofensywa to jest jego pozycja, zdecydowanie lepiej niż w obronie – widać, że czuje się tam pewniej;
– Kolendowicz – jego ocenę trochę zamazują wywalczenie karnego i bramka, bo poza tym te jego rajdy to raczej strasznie bezproduktywne, cały czas brakuje u niego ostatniego podania, a szkoda bo z jego akcji skrzydłem mogłoby sie narodzić dużo groźnych akcji w polu karnym;
-Djousse – o niebo lepiej niż Traore w pierwszych meczach, mocno stał na nogach potrafił się zastawić, nieźle rozgrywał (w 1 połowie jak 1 zwodem ośmieszył 2 zawodników Wisły to chyba zagranie meczu) – czasami odskakiwała mu piłka, czasami źle podał ale szczerze wolę go postokroć oglądać niż marnego Traore, który ledwo człapie;
Zmiany:
-Traore – trzeba przyznać, że wprowadził trochę spokoju, zastawiał się i przetrzymywał piłkę, to na plus – bo zagrożenia poza jednym strzałem to zero;
-WIŚNIEWSKI – jeździec bez głowy, niech wchodzi na końcówki się ogrywać bo póki co nic specjalnego niepokazuje;
-Szałek – rozumiem, że zmiana stricte defensywna, ale znów mi szkoda Mosnikova, który prędzej czy później pójdzie w piz…, a widać że potencjał ma – coś musi być naprawdę na rzeczy, że nie gra nawet na zmianę ogonów, bo to jest nie do pomyślenia, żeby nie został nawet chwilę sprawdzony na boisku.







