21 września 2012 r. (piątek) w Bramie Jazz Cafe (pl. Hołdu Pruskiego 1) odbędzie się pierwszy wernisaż malarski tej jesieni. Zaprezentowana zostanie wystawa „Niezidentyfikowane obiekty malowane” Moniki Radzewicz znakomitej szczecińsko-berlińskiej malarki i ilustratorki.
Będzie to jej pierwsza indywidualna wystawa w mieście, w którym się wychowała. Piątkowy wernisaż to także premierowy pokaz jej najnowszych prac, które później zostaną wystawione w Berlinie. Wernisaż będzie miał tradycyjnie wyjątkową oprawę muzyczną, a zadba o nią równie utalentowana Miss Mary Kłak.
Po ukończeniu studiów postanowiłam zapomnieć o wszystkim czego nauczyłam się przez w sumie 10 lat edukacji artystycznej. Już w liceum plastycznym próbowano mi wpoić co jest sztuką, a co zdecydowanie nią nie jest – opowiada artystka. – Widziałam tak wiele tzw. sztuki wysokiej, która z dumą wyrzygując się na widza
żądała poklasku, że ostatecznie postanowiłam nie dokładać ludziom cierpień i zrezygnowałam z makabreski dnia codziennego, na rzecz przekierowania uwagi w inne rejony. Po kilku latach poszukiwań podczas których nieco malowałam, rysowałam, robiłam zdjęcia, zajmowałam się teorią kultury i poznawałam tajniki żywicy poliestrowej dzięki której mogłam tworzyć biżuterię, zauważyłam ogromny wzrost zainteresowania ilustracją na świecie. Eksplorując dosyć mało znany mi teren poczułam, że serce zaczęło bić szybciej, odnalazłam tam swobodę, zupełny brak kryteriów w ocenie wartości, świeży powiew i tzw. radosną twórczość. Oczywiście mam tremę i tylko czas pokaże czy wystarczająco dobrze władam, tym ciągle jeszcze nowym dla mnie językiem.









