Kilka dni temu dostałem bardzo ciekawy mail od jednej z czytelniczek bloga.
„Mój znajomy, Bartosz Podgórski, wystartował w konkursie TVN Pogoda „Mam kominek” i dostał się do finału konkursu. Zdawałoby się, że to nic spektakularnego, ale jego kominek i cały dom to niesamowita historia.
Dom został wybudowany z materiałów rozbiórkowych. Cegły pochodzą z kamienicy, która niegdyś stała na Niebuszewie, w ścianach można znaleźć kształtki z Poczty Polskiej, która jest koło dworca PKS, inne elementy zostały znalezione na złomowisku, a pewnie niektóre uratowane ze śmietnika.
Dachówka, o ile pamiętam jest z willi na Pogodnie, w środku można znaleźć wiele magicznych elementów. A tytułowy kominek jest w zasadzie piecem zrobionym według tradycyjnych metod, używanych jeszcze tylko na Wschodzie. Właściciele domu budują go własnymi rękoma, żadna fachowa ekipa nie miała tam wstępu.
Dom znajduje się na ulicy Topolowej, wśród styropianowych nowych domów i z pewnością zwraca na siebie uwagę. Zdarza się, że ludzie przychodzą i pytają się „kiedy będzie msza”, inni zastanawiają się „czy to tradycyjne budownictwo w tym regionie”.
Tyle jeżeli chodzi o wstęp, a teraz sedno sprawy. W poniedziałek 2 kwietnia ruszyło internetowe głosowanie na najlepszy kominek za pośrednictwem strony internetowej www.mamkominek.pl/top10
Może historia tego domu i bajkowego kominka zainteresowałaby Szczecinian i wspólnymi siłami wsparliby inicjatywę?
Kasia Jackowska”





















