Zamieszanie dotyczące Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju trwa już od dłuższego czasu. Spór dotyczy willi Grüneberga. Bez jej „przesunięcia” budowa SST nie będzie możliwa. (Oczywiście znacznie upraszczam sprawę, ale dokładnie o tym napiszę w osobnej publikacji).
Sytuacja jest poważna, bo Szczecin może utracić 106 mln dofinansowania. Jeśli tak się stanie, pieniądze te zostaną przeznaczone na inwestycje w innych miastach. A co z kwotą zagwarantowaną z budżetu Szczecina? Na co zostanie przeznaczona? Tego jeszcze dokładnie nie wiadomo, chociaż wielce prawdopodobne jest, że pieniądze pójdą na „jakąś inwestycję drogową”.
Nie do końca jestem w stanie zrozumieć taką decyzję, skoro tyle mówi się o potrzebie inwestowania w komunikację miejską w Szczecinie. Aż prosi się, żeby kwota, która miała być przeznaczona na SST, w razie niepowodzenia projektu przeznaczona została na rozwój infrastruktury tramwajowej (np. nowe linie tramwajowe), niezbędne remonty, czy też zakup nowego taboru.

A co na to Stowarzyszenie Estetycznego i Nowoczesnego Szczecina SENS oraz Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej? Tutaj możemy mieć pewność, że te stowarzyszenia (nazwane ostatnio na Forum Polskich Wieżowców najważniejszym szczecińskim Think Tankiem) odpowiednio zareagują.
I tak się stało. Do prezydenta Szczecina, Piotra Krzystka zostało wysłane pismo. W nim oba stowarzyszenia przedstawiają swoje stanowisko, dotyczące zagrożenia otrzymania dofinansowania na SST i „planu awaryjnego”.
Cały list możecie przeczytać poniżej:
Wniosek o przesunięcie niewykorzystanych na budowę Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju funduszy na inwestycje w komunikację miejską
Pan Piotr Krzystek
Prezydent Miasta SzczecinSzanowny Panie Prezydencie,
Stowarzyszenia SENS oraz STMKM z niepokojem przyjęły oświadczenie Wiceprezydenta Szczecina Bogdana Jaroszewicza, z którego wynika, że budowa Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju jest poważnie zagrożona. Z jeszcze większym niepokojem przyjęliśmy informację (nazwaną “planem awaryjnym”), iż niewykorzystane środki przyznane Szczecinowi na ten cel mogłyby zostać przesunięte na inwestycje o innym przeznaczeniu, niż transport zbiorowy.
Pieniądze unijne przeznaczone na Szczeciński Szybki Tramwaj miały być inwestycją w transport publiczny. Według zapewnień Wiceprezydenta, niewykorzystane środki będą jednak przeniesione na inwestycję drogową, konkurującą z potrzebą rozwoju transportu publicznego w naszym mieście. Powstaje tutaj poważne niebezpieczeństwo cofnięcia z tego powodu funduszy unijnych i przekazania zagwarantowanych nam wcześniej 106 mln zł na inwestycje rezerwowe w całym kraju, gdzie jest wielu chętnych oczekujących na „potknięcie się” Szczecina.
Kierując się dobrem naszego miasta przygotowaliśmy wspólnie plan ratunkowy, nazwany roboczo „Mapą drogową dla Komunikacji Miejskiej”. Umożliwi on wykorzystanie dofinansowania unijnego zgodne z zamierzonym celem i uratowanie tak dużej sumy pieniędzy przyznanej Szczecinowi. Chodzi o inwestycje w komunikację miejską, a dokładniej o odkładaną od lat budowę torowisk tramwajowych w ciągu ulic Mieszka I, 26 Kwietnia oraz niezwykle potrzebnego połączenia Hali Widowiskowo-Sportowej z istniejącym układem torowym.
Zgodnie z uchwaloną i obowiązującą Polityką Transportową Miasta Szczecin, tramwaj jest u nas podstawowym środkiem komunikacji miejskiej. Wymienione inwestycje są miastu niezwykle potrzebne, teren pod budowę większości z nich jest już zarezerwowany i przygotowany. Sprawy własnościowe są w większości uporządkowane, wybudowane już są wiadukty kolejowe przecinające ul. 26 Kwietnia oraz Mieszka I. Kroki, które w naszej opinii należy niezwłocznie podjąć, aby zmieścić się w bardzo krótkim czasie jaki Szczecinowi pozostał, są następujące:
rzeczowa dyskusja na temat przesunięcia środków, poparta lobbingiem parlamentarzystów,
natychmiastowe rozpisanie przetargów z uwzględnieniem formuły Zaprojektuj i Zbuduj,
zintensyfikowanie prac nad studium wykonalności Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej oraz jak najszybsze rozpoczęcie rozmów z partnerami, celem uwzględnienia potrzeb skomunikowania Prawobrzeża, jak i docelowo całego obszaru metropolitalnego.
Z poważaniemDamian Lachowski
Prezes Stowarzyszenia SENSRobert Łubiński
Wiceprezes Stowarzyszenia STMKM







