Czy widzieliście już niesamowite rzeźby przy Teatrze Lalek Pleciuga? Wykonał je Marcin Zbierski, którego bez wątpienia można nazwać artystą.
Kilka dni temu otrzymałem od niego maila z informacją i zaproszeniem na jego bloga www.marcinzbierski2050.blogspot.com na którym prezentuje swoje dzieła, opisuje ich proces tworzenia.
Muszę przyznać, że jestem pod sporym wrażeniem twórczości Marcina.
Lubię robić rzeczy które pozwalają ludziom oderwać się na chwilę od szarej rzeczywistości. Nic nie sprawia mi większej radości jak wywoływanie pozytywnych emocji na widok owoców pracy moich rąk.
Od dziecka zawsze coś rysowałem, malowałem czy lepiłem z plasteliny i na przestrzeni lat zmieniło się to w pasję życiową jaką stało się głównie rzeźbienie ale i też wiele innych rodzajów twórczości.
Tworzenie jest moim motorem napędowym i nie wyobrażam sobie życia bez tego.
Tak Marcin pisze sam o sobie.
Poniżej możecie obejrzeć dwie jego rzeźby, które zostały „zamontowane” przy Teatrze Lalek Pleciuga. Jak widać na poniższych zdjęciach proces tworzenia takich rzeźb jest niezwykle skomplikowany i czasochłonny. Lecz z pewnością uśmiech i radość najmłodszych mieszkańców naszego miasta są warte tego wysiłku.
Kucyk
Kucyk powstał w 5 dni, Marcin spędził około 40 godzin nad tą rzeźbą. Proces powstania tego dzieła możecie obejrzeć poniżej.
Foka
Wykonanie tej rzeźby zajęło Marcinowi ponad 3 tygodnie. Co ciekawe foczka pełni funkcję leżanki i utrzyma nawet dorosłego.

Mam nadzieję, że Marcin dalej będzie tworzył – może czas na rzeźby w innych częściach miasta, niekoniecznie przeznaczone dla dzieci. Tego typu obiekty doskonale wpisują się w tkankę miejską, ubarwiając rzeczywistość.























