Dzisiaj po raz pierwszy byłem w „Hali Strukturalna Opery i Operetki na Zamku” przy ulicy Energetyków. Uczestniczyłem w konferencji „Zielone Korytarze. Działanie na rzecz multimodalnego, zrównoważonego systemu transportowego” zorganizowanej jako jedno z wydarzeń w ramach polskiej prezydencji w Unii Europejskiej.
Nie chcę teraz rozwodzić się nad samą konferencją, ale właśnie o miejscu, w którym była organizowana.
Wygląd z zewnątrz tymczasowej siedziby Opery i Operetki z zewnątrz na pewno budzi mieszane uczucia. Kojarzy mi się bardziej z hangarem dla samolotu, niż z miejscem kultury.
- Po wejściu do środka widzimy spore foyer. Jest dość przestrzennie, na ścianach możemy zobaczyć wielkoformatowe zdjęcia. Generalnie dość industrialny klimat. Najważniejsze, że jest gdzie ustalić stoły, przygotować poczęstunek dla gości (przy okazji konferencji lub innego wydarzenia).
- Sala główna wykonana jest przyzwoicie, ale bez szału. Po 6 godzinach konferencji można powiedzieć, że krzesła na których się siedzi, są dość niewygodne. O akustyce nie będę się wypowiadał, bo na koncercie jeszcze tam nie byłem.
- Moją uwagę zwrócił hałas dochodzący z ulicy Energetyków. W namiocie słychać bardzo dobrze każdy przejeżdżający tramwaj lub np. karetkę na sygnale. Nie wiem, jak Opera planuje rozwiązać ten problem (i czy w ogóle chcą jakoś to poprawić).


Zdjęcia wykonane telefonem komórkowym, przepraszam za dość słabą jakość.
Co się stanie z namiotem przy Energetyków po 2 latach, czyli po zakończeniu remontu na Zamku i powrocie Opery do swojego docelowego miejsca? W chwili obecnej nie wiadomo. Miasto rozważa dwie opcje: hala zostaje i służy do organizowania konferencji, koncertów etc. Druga możliwość to rozbiórka obiektu i jego sprzedaż.
A co Wy sądzicie o tym obiekcie? Byliście już może?






