
Muzeum Narodowe nocą, autor zdjęcia: Dominik Sękowski
Czy wiedzieliście, że Titanic został zaprojektowany na wzór XIX-wiecznych szczecińskich czterofajkowców? A nazwa platanus (platan) pochodzi od greckiego platos – rozłożysty? To może słuszeliście o bogu Odry, Viadrusie? Bo ja nie. Jeśli wy też nie, koniecznie zajrzyjcie do “Przewodnika dla dzieci. Szczecin”.
Na rynku szczecińskich przewodników mamy kilka ciekawych, solidnych pozycji. Wydanie kolejnej, takiej, która wniesie coś nowego i uzupełni kolekcję, nie było łatwym zadaniem. Książeczka Anny Czerwińskiej-Rydel sprostała moim oczekiwaniom znakomicie.
Narratorem jest Kuba, rodowity szczecinianin, a głównym wątkiem jest wizyta Norweżki Ingrid. Kuba oprowadza ją kilkoma trasami po Szczecinie, opowiadając przy okazji ciekawostki związane z mijanymi miejscami. W trakcie jednej z wycieczek dzieci wpadają na pomysł, by stworzyć własny ilustrowany przewodnik po naszym mieście. Powstaje on na naszych oczach. I na tym kończy się wersja dla dzieci tego przewodnika. Bo jak na dzieciaka, tak na oko ucznia klasy 4 – 5,
Jakub ma ogromną wiedzę na temat swojego rodzinnego miasta. O Szczecinie wiem sporo, ale znalazłam kilka ciekawostek, o których nie miałam pojęcia. Równocześnie wyjaśniane są różne pojęcia doskonale mi znane, ale z całą pewnością przydatne pierwotnym adresatom książki, czyli dzieciom. Dowiedzieć się mogą m. in. kim byli ławnicy, co to jest karcer i czym są bulwary.
Przewodnik podzielony jest na 8 krótkich tras, które stanowić mogą doskonałą alternatywę dla istniejących już długich szlaków miejskich. Idealne dla małych nóżek dzieci, leniwych turystów oraz rodowitych szczecinian na niedzielny poobiedni spacer. Mogą też stanowić doskonałą ściągę dla mieszkańców Szczecina, którzy chcą pokazać miasto swoim gościom – prezentują bowiem wszystkie najważniejsze elementy miasta w bardzo przystępnej postaci.

Zamek Książąt Pomorskich i Trasa Zamkowa nocą, autor zdjęcia: Adrian Budkiewicz
Na kartach przewodnika nie zabrakło klasyki w postaci Wałów Chrobrego, czy Zamku Książąt Pomorskich, ale jest on też pełen mniej historycznych ciekawostek lokalnych, jak słynny szczeciński Pasztecik, niesławna Aleja Kwiatowa, a nawet Cafe Rower. Łączy tym samym ścisły kanon z jak najbardziej bieżącymi atrakcjami w Szczecinie.
Powiedziałabym, że aż za bardzo bieżącymi momentami – autorka optymistycznie założyła, że do czasu wydania książki zostanie ukończona przebudowa Arkonki oraz nowa filharmonia, więc dzieci podczas swej wędrówki zażywają kąpieli i biorą udział w warsztatach edukacyjnych w nieistniejących jeszcze miejscach… Ale może to i dobrze, dzięki temu książeczka będzie nadal bardzo aktualna za rok, a może i za dwa.
Autorka w sposób naturalny opowiada o całej spuściźnie Szczecina, zarówno polskiej, jak i niemieckiej, pruskiej, czy słowiańskiej. I ukazuje, jak na przestrzeni dziejów różne kraje kształtowały obecny charakter naszego miasta.
Jeszcze jedna rzecz urzekła mnie w tej publikacji. Otóż jest to książka z rozszerzoną rzeczywistością. I nie chodzi tu bynajmniej o rozkładane karty książki, na których przedstawiona jest panorama Wałów Chrobrego. I nawet nie o to, że książeczka ma własną witrynę internetową, an której prezentuje dodatkowe treści (http://szczecin.kidsguide.pl/). Niewątpliwą ciekawostką jest to, że po ściągnięciu na swojego smartfona lub tablet darmowej aplikacji junaio i odpaleniu jej, możemy przeczesywać kamerą karty przewodnika i odkrywać ukryte treści. Wbrew pozorom nie odrywa to od lektury, a powoduje, że pozostajemy z książką w ręku chwilę dłużej.

Most Długi na Odrze łączący lewy z prawym brzegiem Szczecina, autor zdjęcia: Tomasz Czarnecki
Przewodnik łączy zatem lekturę dla dzieci i dorosłych, przyjezdnych i tubylców, turystów i miejscowych, historię i teraźniejszość, książkę tradycyjną i interaktywną. Gorąco polecam każdemu z osobna i wszystkim razem.
Anna Czerwińska – Rydel, Przewodnik dla dzieci. Szczecin, il. Katarzyna Bogucka, wyd.artmosphere, 2013







