
Tak było podczas testów. Niestety obecnie system nie sprawuje się wiele lepiej. Autor zdjęcia: Kaczy, Forum Polskich Wieżowców
Gdzieś na północnym zachodzie Polski znajduje się piękne miasto, w którym w 2050 roku mają pojawić się pływające ogrody, tymczasem miasto nie daje sobie rady z Systemem i to nie byle jakim, bo Systemem Zarządzania Ruchem, na który wraz z Unią wydało 7 milionów złotych.
27 czerwca 12 Dywizja Zmechanizowana urządziła sobie na Wałach Chrobrego święto i paradę, można rzec – pokazówkę przed ministrem obrony. Mimo że w latach ubiegłych zamykano w tym celu wyłącznie Jasne Błonia, tym razem postanowiono w środku tygodnia w godzinach szczytu zamknąć jedną z najważniejszych miejskich arterii. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie System.
Pomimo aut stojących w korku na Trasie Zamkowej w kierunku Centrum, jak i na Matejki – czekających na wjazd, ów System nie raczył pokazać że jest problem, albo wręcz poinformować np. na Struga że zaleca się jazdę przez Autostradę Poznańską.
Zapytany o ten fakt Robert Grabowski ze szczecińskiego magistratu przysłał w odpowiedzi informację, jakoby System pokazywał prawidłowo w feralny dzień informacje o utrudnieniach. Jednak żaden stojący w korku kierowca tego nie potwierdził. Zadałem również pytanie o możliwość wprowadzenia informacji ręcznie – i okazuje się – jest taka mozliwość. Niestety na pytanie o wydanie zezwolenia na organizację imprezy na Wałach odesłano mnie do 12 Dywizji, jakby to nie magistrat wydawał zezwolenia.
Reasumując: to nie my, to oni. Czyli system według urzędników działa, sprawdził się, pokazywał prawidłowo czasy przejazdu, problemów nie było, a to co widzielismy to była fatamorgana. Na szczeście, kiedy 30 czerwca zamknięto wjazd do miasta przez Trasę Zamkową i Most Długi w związku z wydobyciem niewybuchu, już dzień wcześniej tablice SZR podawały wprowadzone ręcznie informacje o przyszłych utrudnieniach. Być może operator zdążył przeczytać instrukcję obsługi.







