Relacja z meczu pochodzi z zaprzyjaźnionej strony www.pogononline.pl, jego autorem jest Dariusz Śliwiński, zdjęcia wykonał Cob.
Po bezbarwnym meczu Portowcy na własne życzenie tylko zremisowali z Jagiellonią Białystok 1:1. W przekroju całego meczu remis jest sprawiedliwy, ale biorąc pod uwagę okoliczności, piłkarze Pogoni powinni zdawać sobie sprawę, że w meczu z Jagiellonią stracili dwa „oczka”.
Faworytem meczu byli gospodarze. Nie tylko z uwagi na fakt gry w Szczecinie (Jagiellonia ma olbrzymie problemy z punktowaniem na obcych boiskach), ale także z uwagi na ostatnie wyniki osiągane przez obie drużyny oraz kłopoty Jagiellonii – goście zagrali bez napastnika.
Na boisku różnicy klas nie było. Na strzały oraz podbramkowe okazje trzeba było czekać długo. W 24. minucie z 20. metra dobrze uderzył Takafumi Akahoshi, ale z trudem jego piłkę wybił na rzut rożny bramkarz gości. Odpowiedzią Jagiellonii na próbę Japończyka były dwa groźne strzały Dawida Plizgi. Za pierwszym razem dobrze spisał się Radosław Janukiewicz, a kilka minut później strzał pomocnika Jagiellonii okazał się nieznacznie niecelny. Jeszcze w pierwszej połowie kolejną okazję do zdobycia gola miał Akahoshi.

Na lewym skrzydle piłkę zagrał Łukasz Zwoliński, ale Japończyk zamiast w długi róg strzelił w bramkarza. Najlepszą okazję do zdobycia gola w pierwszej części gry miał jednak Gruzin Nika Dzalamidze. Jego uderzenie z kilku metrów najpierw odbił Radosław Janukiewicz, a sytuację wyjaśnił Hernani, który wybił piłkę niemal z linii bramkowej.
Drugie 45 minut
Aktywny Akahoshi dopiął swego w drugiej połowie. W 55. minucie z łatwością oszukał w polu karnym dwóch rywali i posłał piłkę w górną część bramki Jakuba Słowika. Po zdobytej bramce Portowcy zamiast postawić kropkę nad i, stali się jeszcze bardziej mizerni, bezbarwni i po prostu niechętni do gry w piłkę niż w pierwszej połowie. Jedynym zagrożeniem był Maksymiliana Rogalskiego, który w 72. minucie mocno i celnie uderzył z rzutu wolnego.
Ze strzałem z ostatecznie poradził sobie jednak bramkarz Jagiellonii. Skoro gospodarze nie mieli ochoty atakować, to uczynili to goście. Z początku nieśmiało, świadomi braku napastnika, oddawali raczej niegroźne strzały, z którymi radził sobie Janukiewicz. W 87. minucie goście przeprowadzili jednak składną akcję, która ośmieszyła obronę Pogoni i zakończyła się celnym strzałem głową Niki Dzalamidze.
Duma Pomorza tylko zremisowała, chociaż miała doskonałą okazję, aby zakotwiczyć w czołówce ligi. Pogoń w niczym jednak nie przypominała drużyny, która ambitnie i skutecznie prezentowała się sześć dni temu w Poznaniu i mogła mecz z Jagiellonią nawet przegrać.

Podsumowanie
Bramki:
1:0 Akahoshi (55)
1:1 Dzalmidze (88)
Składy:
Pogoń: Janukiewicz – Frączczak, Dąbrowski, Hernani, Pietruszka – Budka, Rogalski, Akahoshi, Andradina (69 – Mosnikov), Kolendowicz (89 – Wiśniewski) – Djousse (30 – Zwoliński)
Jagiellonia: Słowik – Pazdan, Bandrowski, Plizga (65 – Tarnowski), Kupisz (65 – Gajos) – Dzalamidze, Pejović – Norambuena, Tymiński, Ukah, Grzyb (87 – Dźwigała)
Relacja z meczu – youtube
Ocena meczu przez eF^
Mecz kiepski, Jagiellonia niby bez napastników, a stworzyła multum niezłych sytuacji – dobrze w bramce Janukiewicz, jeśli faktycznie wysłannik Fornalika oglądał go dziś z trybun, to Radek zaprezentował się bardzo pozytywnie.
Nasza gra smętna – kolejny mecz potwierdza, że kondycyjnie średnio stoimy – większość w 65-70 minucie już nie miała sił biegać. Dodając do tego MULTUM strat, niedokładności i Jagiellonia tworzyła przez to groźne sytuacje.
- Janukiewicz – przy 2-3 sytuacjach mógł się lepiej zachować, ale nie wyniknęło z tego bezpośrednie zagrożenie dla bramki więc nie ma dramatu – tak, na stałym poziomie, pewnie.
- Dąbrowski – PROFESOR jestem ciekaw czy Dawidziuk też zwraca uwagę na innych zawodników, bo jeśli tak to powinien zanotować sobie nazwisko naszego stopera, kolejny mecz bardzo pewnie.
- Hernani – bez większych błędów, parę kiksów ale też raczej bez przykrych rezultatów.
- Frączczak – tragedia, drugi najsłabszy na boisku – obrona to nie jest jego pozycja im szybciej Skowronek i reszta to załapie tym lepiej i dla nas i dla samego Adama, męczy się tam niesamowicie.
- Pietruszka – w 1 połowie był kręcony przez Kupisza po prostu niemiłosiernie, nie zanotował chyba żadnej dobrej interwencji – tragedia, w drugiej połowie ataki Jagiellonii prawą stroną trochę osłabły (zszedł Kupisz – dziwna zmiana bo według mnie stwarzał największe zagrożenie na skrzydłach Jagi w 1 połowie).
- Budka – DRAMAT – najgorszy na boisku, zero szybkości, myślenia, anemiczne powroty do defensywy, chujowe rozegranie – nie mam pojęcie dlaczego wskoczył on nagle do składu – czyżby za samo nazwisko?
- Akahoshi – pierwsza połowa średniawka, w drugiej grał bardzo dobrze – bramka plus parę bardzo dobrych rajdów zakończonych faulami zawodników Jagiellonii (i żółtymi kartkami dla nich).
- Rogalski – bardzo dobrze w odbiorze, ambitnie – po raz kolejny nie mam do niego praktycznie żadnych zastrzeżeń – bardzo dobry strzał z wolnego, który ledwo obronił bramkarz gości;
- Edi – szkoda, że nie ma sił na więcej niż 60 minut gry, ale tak to raczej na swoim poziomie – pewnie na nogach (zastawienia), ekstra rozegranie – mózg drużyny.
- Kolendowicz – słabiutko, jeździec bez głowy, dośrodkowania do dupy – kondycja również na 60 minut – strasznie smętnie wygląda Robert w tym sezonie – czy to zasługa tego, że po prostu nie trafił z formą czy przerasta go poziom Ekstraklasy?
- Djousse – do momentu zejścia z kontuzją raczej kompletnie bezproduktywny więc oceny brak.
Zmiany:
- Zwolińśki – niby coś tam próbował, parę razy się ładnie zastawił, ale nie wiem jakoś tak średnio pasuje mi na jedynego napastnika w taktyce właśnie z jednym wysuniętym, pasowałby mi bardziej na jakiegoś podwieszonego.
- Mosnikov – fajnie, że dostał szansę gry, parę razy udowodnił że ma bardzo dobry przegląd pola i potrafi fajnie rozegrać, z drugiej strony parę głupich strat i jakoś tak wygląda jakby mu brakowało szybkości, dynamiki.
- Wiśniewski – za krótko, ale nie wiem co miała na celu jego zmiana przeprowadzona w 89 minucie przy 1:1 – przypominało mi to zmianę Smudy w meczu z Grecją ‚na utrzymanie wyniku’.







