Zdania na temat bus-pasu na ulicy Energetyków były podzielone od początku jego istnienia. Jedni uważali, że to bardzo dobry pomysł, aby komunikacja miejska była uprzywilejowana i mogła poruszać się przynajmniej na tych odcinku bez korków. Inni natomiast twierdzili, że jest to bezsensowna decyzja, powodująca jedynie olbrzymie korki (czasami przejazd na odcinku Energetyków-Most Długi trwa dobre kilkanaście minut).
Ja zaliczałem się do tej pierwszej grupy osób, jednak po otwarciu Bramy Portowej zacząłem mięć pewne wątpliwości.
Z tego co udało mi się dowiedzieć bus-pas pozostaje w takiej postaci jak funkcjonował wcześniej. Jak wiemy, wytyczony jest na pasie lewym (z którego można jechać tylko prosto), z prawego pasa pojedziemy w prawo lub prosto.
I właśnie tutaj pojawia się niebezpieczeństwo. Kilka razy już widziałem, że kierowcy autobusów po prostu wpychają się na prawy pas już na skrzyżowaniu (by potem zjechać na przystanek), tym samym wymuszając pierwszeństwo na samochodach jadących prosto. Sam prawie zostałem staranowany przez autobus linii „C”, gdybym nie przyhamował i zjechał trochę na prawo, pewnie auto miałbym teraz w warsztacie.
Oczywiście jestem za tym, żeby przepuszczać autobusy i tramwaje, gdzie się tylko da, ale tutaj sytuacja jest wyraźnie niebezpieczna. Może tak zielone na sygnalizacji na lewym pasie powinno się włączać wcześniej o kilka sekund?
Na szczęście zgodnie z zapowiedziami sytuacja jest tymczasowa – prawdopodobnie pod koniec przyszłego tygodnia autobusy nie będą musiały zjeżdżać na prawy pas, przystanki będą miały na torowiskach razem z tramwajami.
To tylko tak sygnalizacyjnie (dosłownie i w przenośni), mam nadzieję, że do czasu uruchomienia przystanków na torowiskach nie stanie się nic złego.
Jak omijać korki w rejonie Mostu Długiego?
Codziennie po 15 muszę pokonać drogę Energetyków – Most Długi. Oznacza to około 15 minut stania w korku (muszę się jeszcze włączyć w Energetyków, z ul. Św. Floriana przy hali Opery jest podobnie). Dlatego też wykorzystuję „mały objazd”, mianowicie Bytomska – Hryniewieckiego – wjazd na Estakadę w stronę prawobrzeża, Gdańska, zjazd pod Estakadą Pomorską, Gdańska w stronę lewobrzeża, Trasa Zamkowa. Dalej, ale zdecydowanie szybciej i przynajmniej nie stoi się w miejscu.
A oczywiście jak jadę ze strony prawobrzeża, to praktycznie zawsze w godzinach szczytu wybieram Trasę Zamkową.








