Tyle mówi się o różnych inwestycjach, obecnie realizowanych, jak i tych co są dopiero w planach. Tym raczej zupełnie z innej beczki – chciałbym Was zabrać w małą podróż w przeszłość do niezwykłego świata – „świata, którego rozrzucone fragmenty znajdziemy wokół nas – przedwojennego Szczecina, czy też – Stettina„.
Wszystkie przedstawione niżej pocztówki pochodzą z kolekcji Maćka, któremu bardzo dziękuję za udostępnienie swoich olbrzymich zbiorów (przy okazji polecam też jego serwis Recenzje telewizorów, audio, tabletów – HD-Opinie).
Poprzednie części wycieczki po Stettinie znajdziecie tutaj: cz. 1 [Brama Portowa], cz. 2 [Plac Zwycięstwa], cz. 3 [Plac Szarych Szeregów], cz. 4 [Aleja Piastów], cz. 5 [Narutowicza i Kusocińskiego], cz. 6 [dwa place], cz. 7 [okolice Placu Rodła].
W ostatniej części wycieczki zapuściliśmy się w okolice dzisiejszej alei Wyzwolenia. Na tym jednak nie kończy się nasza podróż na północno-zachodnie rubieże Stettina. Jedziemy dalej, tramwajem linii 3 – docierając w końcu do zielonych płuc miasta – Lasku Arkońskiego. Po drodze zahaczamy o restauracje Johannistal, znajdującej się w okolicy obecnego szpitala.

Jak widzimy, w roku wyprodukowania pocztówki opady śniegu nie oszczędziły Stettinian. Wtedy też pewnie gazety rozpisywały się o zimie stulecia.
Po zaprowiantowaniu na daleki spacer, ruszamy dalej. W Lasku Arkońskim odwiedzimy dwa miejsca – najpierw – wieżę Quistorpa.
Stworzona w latach 1900-1904, była hołdem złożonym Johannesowi Quistorpowi, znanemu szczecińskiemu przedsiębiorcy, któremu zawdzięczamy m.in. Park Kasprowicza. Wieża miała 47m wysokości i została wysadzona przez broniących się Niemców.
Obieg 1904
Widok jest ciekawy z dwóch względów. Pierwszy – została wysłana w roku zakończenia budowy wieży – a więc przedstawia „świeżynkę”. Drugi – została wydana przez wydawnictwo należące do samego… Quistorpa! Ot, marketing przełomu wieków.
Obieg 1920
Pocztówka wysłana 16 lat później nie zdradza, by przez te lata wieża straciła na atrakcyjności. Ciekawy punkt widokowy przyciągał wielu Stettinian. My jednak wracamy, po wejściu schodami na samą górę, nieco zgłodnieliśmy.
Na kolację zajrzymy do Leśniczówki Eckerberg. Kartka, obrazująca wnętrze tego gastronomicznego przybytku została wysłana w 1912 roku. Tego rodzaju wydawnictwa są dość cenne, pozwalając bliżej poznać warunki, w jakich żyli i stołowali się ówcześni mieszkańcy.
Ciekawy jest wystrój wnętrza, dach spoczywa na kolumnach przypominających nieco te, stosowane w wiatach dworcowych. Uroku dodają egzotyczne rośliny, a poroża przypominają, że jesteśmy w leśniczówce.






